Jak "RAŚ" Brynicę zasypywał

Kilkudziesięciu członków i sympatyków Ruchu Autonomii Śląska (RAŚ) podczas sobotniego happeningu "zasypywało" Brynicę - rzekę oddzielającą Śląsk od Małopolski, a zarazem będącą symbolem różnic kulturowych i historycznych pomiędzy Ślązakami a Zagłębiakami.

Jak tłumaczyli organizatorzy, akcja była odpowiedzią na prośbę prezydenta Bronisława Komorowskiego, który w styczniu w Woźnikach mówił o "zasypywaniu w sobie Brynicy".

"Odpowiadamy na wezwanie prezydenta Komorowskiego, ale chcemy ten apel przekuć w coś bardziej realnego - chcemy zasypać samą rzekę, a nie to, co jest w nas" - zapowiedział tuż przed akcją Michał Buchta, sekretarz RAŚ.

Uczestnicy happeningu spotkali się po obydwu stronach mostu na Brynicy, od strony Mysłowic i Sosnowca. O rzeczywistym zasypywaniu rzeki oczywiście nie było mowy, ale członkowie RAŚ zabrali z sobą łopaty. Były też taczki i ciężarówka z gruzem, z której jedną cegłę symbolicznie wrzucono do Brynicy.

"Brynico, Brynico, ty stara granico - nie będziemy więcej z Zagłębiem się szczypać, jak prezydent każe, trzeba ją zasypać" - krzyczeli uczestnicy happeningu.

"Tak naprawdę nie ma żadnego konfliktu między Ślązakami a Zagłębiakami. Pan prezydent po prostu trochę się spóźnił, o jakieś 20 lat" - ocenił Buchta. "Pewien podział oczywiście jest, bo różnimy się pod względem mentalnym i historycznym, to są dwie odrębne kultury, ale na co dzień współpracujemy jak najlepiej i nie ma żadnych konfliktów, najwyżej złośliwe żarty" - dodał sekretarz RAŚ.

Autonomiści żartowali, że dzięki happeningowi chcą przy okazji uczcić zbliżające się Walentynki. "Przyjaźń śląsko-zagłębiowska będzie kwitła zawsze i to niezależnie od rad polityków" - przekonywali.

W styczniu w niespełna dziesięciotysięcznych Woźnikach prezydent Komorowski wezwał do szanowania i podkreślania regionalnych odmienności, ale i zasypywania mentalnych granic w imię wspólnego interesu. "Musimy zasypać w sobie Brynicę" - mówił prezydent i przypomniał, że Brynica symbolizuje nie tylko różnice między Śląskiem a Zagłębiem, ale także przypomina historię rozbiorów i zaborów.

Brynica to historyczna granica między Śląskiem i Zagłębiem Dąbrowskim, a szerzej - Małopolską. W przeszłości była także granicą Polski i państwa Habsburgów, a w okresie zaborów granicą prusko-rosyjską; w latach 1918-22 - granicą polsko-niemiecką.

«« | « | 1 | » | »»
  • maciej
    11.02.2012 14:41
    Jestem Ślązakiem mieszkającym "za wodą" więc sądzę, że mogę na sprawę spojrzeć z nieco szerszej perspektywy niż panowie i panie z RAŚ. Z jednym się z nimi zgadzam - gadanie o konflikcie między mieszkańcami historycznego Śląska i Zagłębia to przesada. Natomiast zdecydowanie działania RAŚ-owców takiemu konfliktowi dają glebę. Zamiast zasypywać Brynicę lepiej RAŚ-owcy by się wzięli za studiowanie histprii, bo ich brednie o "polskich obozach koncentracyjnych" z całą pewnością Brynicę pogłębiają i poszerzają.
  • Tomek
    11.02.2012 14:55
    Wart Komorowski RAŚowców, warci oni Komorowskiego. Mam nadzieję, że po następnych wyborach ślad po nich nie zostanie.
  • Maluczki
    11.02.2012 15:08
    Maskowanie pozorami i komedianctwem agresywnych i wrogich celów!!!
  • Anka
    11.02.2012 15:51
    A ja jestem pod wrażeniem znajomości u pana prezydenta kontekstów historyczno-kulturowych w województwie śląskim. W tak zwanej "Polsce" ludzie, którzy wiedzą, że Zagłębie to nie Śląsk, że Sosnowiec wcale na Śląsku nie leży, należą do rzadkości...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja