Tintin znowu uniewinniony

Sąd Apelacyjny w Brukseli oddalił wniosek o zakaz rozpowszechniania komiksu „Tintin w Kongu”. Uznał, że należący już do klasyki komiks nie jest rasistowski.

Reklama

Sad Apelacyjny w Brukseli podtrzymał wydane wcześniej  orzeczenie sądu niższej instancji uznające, że wniosek Bienvenu Mbutu Mondondo, imigranta z Konga, oraz Belgijskiej Rady Związku Czarnych (Belgian Council of Black Associations) domagający się zakazu rozpowszechniania komiksu nie ma podstaw. Mbutu i Rada utrzymywali, że komiks operuje rasistowskimi stereotypami.

„Tintin w Kongu”, drugi z serii komiksów o przygodach chłopca reportera nie zawiera elementów rasistowskich – stwierdza orzeczenie. Według sędziego komiks jest pełen „delikatnego i szczerego humoru”. Według Mbutu, który mieszka w Belgii, Tintin będąc w Kongu  zatrudnił małego czarnego pomocnika. Zdaniem wnioskodawców przedstawił go w komiksie jako „głupiego i bez kwalifikacji”. 

Mbutu próbował również doprowadzić do zakazu rozpowszechniania komiksu we Francji, ale bez powodzenia. Natomiast innego zdania w 2007 roku był sąd brytyjski, który zezwolił na sprzedaż komiksu wyłącznie z ostrzeżeniem, że zawiera elementy rasistowskie.

Tintin urodził się w 1929 roku w Belgii.  Ojcem bohatera najpopularniejszego europejskiego komiksu, jest Georges Remi, bardziej znany pod swoim pseudonimem literackim Hergé. Twórca Tintina pracował wtedy w katolickim dzienniku „Le XXe Siècle” jako ilustrator. W 1928 roku zaczął umieszczać swoje rysunki w wydawanym przez dziennik tygodniowym dodatku dla dzieci „Le Petit Vingtième” (Mały XX wiek).

Rok później Remi, na zamówienie redaktora naczelnego, stworzył swój własny komiks, którego bohaterem został dzielny reporter walczący ze złem na całym świecie. Już w pierwszym odcinku, a był nim „Tintin w kraju bolszewików”, przeniósł na grunt europejski amerykańską formułę przedstawiania dialogów w balonikach wychodzących z ust bohaterów. Do tej pory znajdowały się one pod obrazkami.

„Tintin w kraju bolszewików” ukazał się w dziecięcym dodatku 10 stycznia 1929 r. Młody belgijski reporter Tintin i jego wierny pies Snowy udają się przez Berlin do sowieckiej Rosji, by zbadać sytuację w tym kraju, w czym usiłuje im przeszkodzić sowiecki agent.  Komiks odniósł niebywały sukces wśród młodych czytelników, a nowe odcinkowe „Tintiny” ukazywały się w katolickim magazynie sukcesywnie do roku 1940. Po niemieckiej inwazji na Belgię okupanci zlikwidowali komiks.

Równym powodzeniem cieszyły się książkowe wydania. Hergé opublikował łącznie 24 opowieści o przygodach młodego belgijskiego reportera. Ostatnia, „Tintin i Alph-Art”, nieukończona, została wydana już po jego śmierci, w roku 1986. Komiksy Hergé stały się bestsellerami na całym świecie, ale w Polsce nie zyskały wielkiej popularności.

Jak na razie w Polsce do żadnego sądu nie wpłynął jeszcze wniosek o zakaz rozpowszechniania „W pustyni i w puszczy” Sienkiewicza czy „Murzynka Bambo” Tuwima, chociaż  nie można tego wykluczyć obserwując  coraz szerzej rozlewającą się falę poprawności politycznej.

«« | « | 1 | » | »»
  • JAWA25
    18.07.2016 12:49
    skoro "należy do klasyki" to "nie jest rasistowski"
    osobliwe
    co "W pustyni i w puszczy" miało by być takiego by wymieniać to w tym kontekście?
    skoro już padło nazwisko Tuwima to może tak dodać że literat ten nazwał Lenina (założyciela obozów koncentracyjnych na długo przed nazistami) "przyjacielem prostych ludzi" ("Do córki w Zakopanym") a Stalina (do spółki z Hitlerem wywołał wojnę) "sumień prawodawcą" http://niniwa22.cba.pl/julian_tuwim.htm
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Więcej nowości

    Reklama