Ostatni blef Hitchcocka

Jeden z biografów Alfreda Hitchcocka napisał, że reżyser nie chciał, by odwiedzał go ksiądz i modlił się z nim.

Reklama

Nie przypuszczał, że był to kolejny blef autora „Ptaków” i „Psychozy”, który do końca potrafił zaskakiwać wszystkich, którzy go bliżej nie znali. Sugestie, że Alfred Hitchcock, mistrz suspensu i jeden z najbardziej wpływowych reżyserów światowego kina, w swoim dorosłym życiu zdystansował się od Kościoła katolickiego, w biografiach i tekstach poświęconych reżyserowi pojawiają się dosyć często.

Winnica Hitchcocka

Jak się jednak okazuje, reżyser wcale nie odszedł od Kościoła. Niedawno, po wielu latach od jego śmierci, dał temu świadectwo w „Wall Street Journal” o. Mark Henninger, amerykański jezuita, który poznał Hitchcocka osobiście w ostatnich miesiącach jego życia. Wielu krytyków zauważało już wcześniej, że w filmach Hitchcocka katolicyzm pojawia się na różnych poziomach, co miało wynikać z jego katolickiego wychowania. Według Patricka McGilligana, autora ostatniej, wydanej także w Polsce, biografii reżysera pt. „Alfred Hitchcock: życie w ciemności i pełnym świetle”, częstym motywem jego filmów był wątek aresztowania i skazania osoby niewinnej. Ma to wyrażać m.in. kwestionowanie nieomylności ludzkiego osądu w przeciwieństwie do sprawiedliwości Bożej.

McGilligan przypomina, że reżyser otrzymał wychowanie katolickie, często na plan zapraszał znajomych księży i nie szczędził pieniędzy dla katolickich organizacji charytatywnych. Dzięki jego wsparciu powstała także winnica prowadzona przez duchownych w Kalifornii. W wywiadzie udzielonym w 1973 r. jezuickiemu magazynowi z macierzystej szkoły Hitchcocka, St. Ignatius College w Londynie, artysta podkreślał rolę sumienia w kształtowaniu własnej religijności. Powiedział, że jezuicka edukacja pozwoliła mu rozwinąć „umiejętności logicznego myślenia”, ale także ugruntowała „poczucie strachu”.

Mistrz strachu

Hitchcock urodził się w Londynie w 1899 r., w rodzinie katolickiej. Uczył się w jezuickim St. Ignatius College, później ukończył studia inżynierskie, a następnie krótko pracował jako rysownik i projektant. W 1920 r. rozpoczął pracę w filmie, projektując czołówki filmów niemych, by po kilku latach zostać asystentem reżysera. W 1922 r. zaczął kręcić swój pierwszy film „Numer 13”, ale z powodu braku funduszy nie skończył go. W 1929 r. na ekrany kin wchodzi 10. film Hitchcocka „Męka milczenia”. Początkowo miał być niemy, ale jeszcze w czasie produkcji studio zdecydowało, że powstanie wersja dźwiękowa. Film uważany jest za pierwszy w pełni brytyjski fabularny film dźwiękowy. Znalazła się w nim również jedna z najdłuższych scen, w których reżyser osobiście pojawia się na ekranie. Hitchcock zaznaczył swoją obecność w 32 spośród 52 zachowanych filmów. W latach 30. XX w. realizuje m.in. tak głośne obrazy jak „Człowiek, który wiedział za dużo”, „39 kroków”, według bestsellerowej powieści Johna Buchana, czy „Tajnego agenta”, swobodną ekranizację opowiadania Conrada. Pozycja, jaką zdobył w kinie brytyjskim, sprawiła, że zainteresowało się nim Hollywood. „Rebeka”, pierwszy amerykański film Hitchcocka nakręcony w 1940 r., przyniósł mu sukces artystyczny i komercyjny oraz Oscara.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Więcej nowości

    Reklama