Nowy rok, nowe koncerty

Jacy artyści przyjadą do Polski w 2013 roku? Kogo warto posłuchać? Oto nasz subiektywny przewodnik po tegorocznych koncertach.

Reklama

Clannad

W Polsce dali się poznać przede wszystkim jako autorzy ścieżki dźwiękowej do serialu „Robin Hood”. Nastrojowa, tajemnicza muzyka, łącząca elektronikę z dawnymi instrumentami, świetnie współgrała z obrazami średniowiecznej Anglii. Grupa nadal czerpie garściami zarówno z ludowej tradycji irlandzkiej, jak i ze współczesnych brzmień. Clannad jest zespołem rodzinnym. Stworzyło go rodzeństwo Brennanów, do którego dołączyli wujowie – Padraig i Noel Dugannowie. Mało kto wie, że właśnie tu stawiała swoje pierwsze kroki Eithne Brennan, czyli Enya. Obecnie nie ma jej w składzie, jednak muzyczne pokrewieństwo nadal jest zauważalne. Bilety: 121 zł

Slash

Jego partie solowe w „November Rain” u niejednego słuchacza wywołują dreszcze. Mniej znana jest współpraca rockmana z Michaelem Jacksonem, a przecież to właśnie muzyka Guns’n’Roses słychać np. w intro do przeboju „Black or White”. Zaliczany do najlepszych gitarzystów heavymetalowych wszech czasów Slash dawno rozstał się ze swoim macierzystym zespołem. Obecnie występuje wraz z wokalistą i gitarzystą Mylesem Kennedym oraz grupą The Conspirators. W takim też zestawieniu zawita do katowickiego Spodka. Zapowiada się ostra jazda. Bilety od 150 zł

Vaya Con Dios

To może być ostatnia szansa, by zobaczyć ten zespół na żywo, bo Vaya Con Dios ogłosili, że w 2013 r. kończą karierę. Z nie byle jakim dorobkiem – belgijski zespół ma na koncie 7 milionów egzemplarzy sprzedanych płyt. O jego sile decyduje niebanalne brzmienie, powstałe z połączenia różnych stylów i kultur muzycznych. Do tego trzeba dodać charakterystyczny, nieco melancholijny głos Dani Klein i świetne partie gitary akustycznej. Wystarczy przypomnieć chociażby utwory takie jak „Nah Neh Nah”, „What’s a Woman” czy „Puerto Rico”. Bilety od 110 zł

Mark Knopfler

Niewielu muzyków potrafi jednocześnie śpiewać i grać gitarowe solówki. Mark Knopfler potrafi. Wokalistą nie jest może wybitnym, ale z pewnością charakterystycznym. Za to gitarzystą – jednym z najlepszych na świecie. Właśnie nagrał swój ósmy solowy album „Privateering” – na koncercie usłyszymy więc przede wszystkim utwory z tej płyty. Ale proszę się nie obawiać, stare dobre przeboje Dire Straits zabrzmią również. Bilety od 165 zł

Chrisde Burgh

Jego „Lady in Red” czy „High on Emotion” znają wszyscy, choć nie wszyscy wiedzą, kto te piosenki śpiewa. Chris de Burgh, kompozytor i wokalista obdarzony specyficzną barwą głosu, pochodzi z Irlandii. Ostatnio, równolegle z autorskim materiałem, nagrywa płyty z coverami. Nie są to jednak składanki „złotych przebojów”, tylko wybór utworów, które szczególnie poruszyły artystę w różnych momentach jego życia. Podczas warszawskiego koncertu Chris de Burgh będzie promował płytę „Footsteps 2”, zawierającą właśnie covery. Bilety od 143 zł

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Więcej nowości

    Reklama