W wierze "nie opieszała" czy czarny charakter?

21 marca 1063 r. zmarła Rycheza Lotaryńska, żona Mieszka II, pierwsza królowa Polski. Kształtowana przez wieki czarna legenda Rychezy sprawia, że to jedna z najbardziej niedocenianych władczyń - uważa Jadwiga Żylińska, autorka książki "Piastówny i żony Piastów".

Reklama

"Niewiasta umysłu wprawdzie męskiego, w wierze chrześcijańskiej wprawdzie nie opieszała, cnotę i pobożność miłująca, ale której rządy ani staranne ani narodowi przychylne Polakom się nie podobały. Niepomna płci swojej i słabości niewieściej, głucha na rady roztropniejszych ludzi, szczęście obrała sobie za narzędzie swojej ślepoty. Jęła pogardzać narodem polskim, szydersko pomiatając wszystkimi, i z swym rządem kobiecym rozpierając się samowładnie" - charakteryzował Rychezę nieprzychylny polskiej królowej i jej mężowi XV-wieczny kronikarz Jan Długosz.

Wiarygodność relacji polskiego dziejopisarza jest jednak poddawana w wątpliwość. W artykule "Rycheza, żona króla polskiego Mieszka II" historyk Kazimierz Jasiński pisze o Rychezie jako "jednej z najwybitniejszych żon piastowskich", a pisarka Jadwiga Żylińska, autorka książki "Piastówny i żony Piastów" zalicza Rychezę, obok królowej Bony, do najbardziej niedocenianych polskich władczyń. Przez lata - wyjaśnia - uważano ją za "przewrotną Niemkę na tronie Piastów", podczas gdy należy jej się miano jednej z najwybitniejszych i najbardziej zasłużonych dla rodzimej kultury polskich królowych.

Urodzona między 993 a 998 r. (prawdopodobnie na zamku Tomburg w pobliżu Bonn) Rycheza (zwana także Ryksą) była córką palatyna reńskiego Erenfrieda Ezzona i Matyldy, siostrzenicą Ottona III (Gall Anonim błędnie podawał, że Rycheza była siostrą cesarza).

Miała dziewięcioro rodzeństwa, przy czym aż sześć sióstr. Wszystkie one były mniszkami, co wskazuje na fakt, że odebrały staranne wykształcenie. Rycheza także była osobą światłą - podobnie jak jej przyszły mąż Mieszko II Lambert władała kilkoma językami (poza niemieckim także m.in. łaciną i greką).

"Rycheza, jak wszystkie księżniczki niemieckie, zapewne kształciła się w jednym z klasztorów na ziemiach cesarstwa, może w Gandersheim lub w Kwedlinburgu, gdzie były ksieniami jej ciotki. W każdym razie wzrastała w jednym z najbardziej kulturalnych środowisk ówczesnego świata" - podkreśla Żylińska.

W 1013 r., w czasie pertraktacji pokojowych w Merseburgu, kończących trwającą od 1007 r. wojnę polsko-niemiecką, zadecydowano o mariażu Rychezy z synem Bolesław Chrobrego Mieszkiem II. Prawdopodobnie tam, dla przypieczętowania dobrosąsiedzkich relacji obu państw, odbył się ich ślub. Jeszcze w tym samym roku, Rycheza i Mieszko w towarzystwie królewskiej świty przybyli do Gniezna, gdzie wyprawiono im gody weselne.

"Poprzez to małżeństwo dynastia Piastów wchodziła do ścisłego kręgu najważniejszych europejskich dynastii. W żyłach Rychezy płynęła krew zarówno panujących w Niemczech Ludolfingów, jak i Karola Wielkiego i cesarzy bizantyjskich. Potomkowie jej i Mieszka dziedziczyli więc tradycję Cesarstwa Rzymskiego przechowaną zarówno na Zachodzie, jak i nad Bosforem. Małżeństwo to potwierdzało pozycję Chrobrego w ramach chrześcijańskiej Europy" - tłumaczy Marek Barański w książce "Dynastia Piastów w Polsce".

Podobnego zdania jest Paweł Jasienica, autor "Polski Piastów", który ocenia małżeństwo Mieszka II i Rychezy pod kątem politycznych korzyści dla Polski, a przede wszystkim umocnienia polskich wpływów wśród niemieckiej arystokracji. Nie bez znaczenia dla prestiżu polskiej monarchii był fakt, że Rycheza była potomkiem - po kądzieli - samego cesarza Karola Wielkiego.

W 1016 r. przyszedł na świat syn Mieszka i Rychezy - Kazimierz, przyszły król Polski, któremu tradycja nadała przydomek Odnowiciel. W kolejnych latach Rycheza urodziła również dwie córki, Ryksę (imię niepewne) i Gertrudę.

W 1025 r., w związku ze śmiercią Chrobrego, na tron polski wstąpił Mieszko II. Tego samego roku nowy władca wraz z żoną otrzymali korony królewskie z rąk arcybiskupa gnieźnieńskiego Hipolita.

Kronikarze różnie oceniali pierwszych pięć lat rządów Mieszka II. Piszący w XII stuleciu Gall chwalił go za męstwo i nazywał go "zacnym rycerzem"; z kolei Długosz, autor XV-wiecznych "Roczników", w odniesieniu do Piasta używał określenia "gnuśny król". Zarzucał mu m.in. nieudaczność i zbyt częste uleganie złym wpływom żony.

W 1031 r., wskutek najazdu księcia kijowskiego Jarosława Mądrego popierającego starszego brata Mieszka II - Bezpryma (w tym samym czasie Polskę najechał cesarz Konrad II), król ratował się ucieczką do Czech, pozostawiając w Polsce żonę z dziećmi. Nie uzyskał tam jednak azylu, książę czeski Udalryk wykastrował go i uwięził.

Po objęciu władzy w Polsce przez Bezpryma także Rycheza, wraz z dziećmi, wyjechała do Niemiec, wywożąc polskie insygnia koronacyjne. Według innych źródeł, polską koronę do Niemiec odesłał sam Bezprym.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Zobacz

  • refleksja
    20.03.2013 12:55
    Czy nie warto tamtych lat rozważać w szerszym kontekście.
    Dla przykładu, Mieszko I wręcz panicznie się ochrzcił po rozgromieniu państwa Chazarów (czy pamiętacie kochani, że Mieszko I był w ścisłym sojuszu z żydowskim państwem Chazarów, głównie przeciwko Rusi?). Polacy już u zarania państwowości byli wiernymi sojusznikami żydów i ich państwa (aż trudno uwierzyć, że w szkołach nie naucza się o Chazarach, bo to chyba było najpotężniejsze państwo wyznaniowe - żydowskie, w historii?).
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama