Patrząc na Wschód

Piotr Brysacz zamieścił w książce "Patrząc na Wschód. Przestrzeń, człowiek, mistycyzm" jedenaście rozmów o Rosji i Rosjanach oraz narodach Syberii i Kaukazu.

Reklama

Jak wyznaje Brysacz, dziennikarz i redaktor, związany z białostocką Fundacją Sąsiedzi, książka powstała z zaciekawienia tym, co jest "po prawej stronie mapy".

Jego rozmówcami są polscy pisarze, reporterzy, dziennikarze, podróżnicy. "Po prawej stronie mapy" znajdują odmienną, ale czasami podobną do naszej mentalność, specyficzne poczucie wolności, duchowość. Zwracają uwagę na to, że wielkie przestrzenie muszą kształtować inne podejście do życia. Mówią o tym, jak historia ciąży nad dniem dzisiejszym.

W rozmowach przewija się wątek porównań Wschodu z Zachodem.

Lapidarnie ujmuje różnicę Mariusz Wilk: "W Buriacji można na koniach skakać z Buriatami, a w Szwajcarii - co? Pieniądze liczyć? () w Buriacji łatwiej żyć własnym rytmem niż w Szwajcarii".

Andrzej Stasiuk mówi po prostu: "Kurde, ciekawszy jest ten Wschód".

Jacka Hugo-Badera Rosja pociąga, bo jest "duża, nieoczywista, nieobliczalna, zaskakująca (). Tam się dzieje, przekształca, formuje".

Wojciech Górecki stwierdza: "Wschodnia wolność ma posmak lekko anarchistyczny, co przejawia się między innymi ciągle małą ilością różnych procedur i regulacji. Na Zachodzie wymyśla się je i wdraża w życie, żeby wyeliminować ludzki błąd czy ukrócić korupcję i w efekcie usprawnić państwo, ale w pewnym momencie to one zaczynają nami rządzić, wypierają samodzielne myślenie, ubezwłasnowolniają".

Górecki zauważa szacunek dla starców na Kaukazie i zestawia go z kultem młodości na Zachodzie. A także i to, że ateizm jest uważany za rodzaj choroby "podobny do daltonizmu", za niedostrzeganie tego, co jest oczywiste.

Brysacz pyta też o rosyjską mentalność i duchowość.

Jędrzej Morawiecki odpowiada, że Rosjanie lubią opowiadać o rosyjskiej duszy, ale jednocześnie mają do tego pojęcia dystans, śmieją się czasami z niego. "Czy Rosja jest bardziej uduchowiona w porównaniu z Europą? Trudno to ważyć, natomiast ma z pewnością bogatą tradycję opowiadania o duchowości i to pomimo wielu lat komunizmu - próby resetu religijnego, wprowadzenia w życie ateistycznej pustyni (). Tę duchowość wyczuwa się w powietrzu, to jest fascynująca strona Rosji, z której można czerpać w nieskończoność" - mówi Morawiecki.

Maciej Jastrzębski zauważa, że Rosjan fascynuje świat z pogranicza realizmu i magii. Są przesądni i zabobonni. Niezwykłą popularnością cieszą się programy telewizyjne o zjawiskach paranormalnych.

W rozmowach prowadzonych przez Brysacza poruszana jest także kwestia polsko-rosyjskich relacji.

Jastrzębski twierdzi, że mimo tragicznych wydarzeń w historii, stosunki między Polakami i Rosjanami są ciepłe. "Możemy się bowiem spierać z Rosjanami w sferze politycznej, w sferach obyczajowych, myślę natomiast, że jeżeli chodzi o taką czysto ludzką sympatię, to zawsze będziemy Rosjan traktować jak braci. Oni zresztą też tak o nas mówią".

Według Morawieckiego Polaków i Rosjan łączy radość życia realizowana przez kulturę biesiadną. Jednocześnie "potrafimy rozmawiać o egzystencjalnych bólach, lękach przed niewiadomą. () To dużo. Nie w każdym miejscu świata możemy się tak otworzyć, nie wszyscy chcą owe wątpliwości, frustracje artykułować(...) My się w tych spawach dogadujemy" - mówi. I dorzuca, że lubimy Rosjan, ale pojedynczo, bez ich mocarstwa, bo ono nam zagraża.

Morawiecki przestrzega jednak, by nie rozmawiać przy wódce o historii, szczególnie tej najnowszej. Nie należy śmiać się z Lenina, z mocarstwa, z wielkorosyjskości, a nawet z Putina, choćby nawet gospodarze byli opozycjonistami. "Z tym trzeba ostrożnie, bo co innego, kiedy śmieją się oni, a co innego, kiedy my wyśmiewamy ich władze i państwo. Może się okazać, że oni uznają nas za pyszałkowatych i hardych" - przestrzega.

Wrażliwość Rosjan na krytyczne opinie o ich państwie i historii opinie wiąże się ze sprawą kłopotów w budowaniu wspólnoty.

Rosjanie, jak mówi Wacław Radziwinowicz, mają dziś problemy z tożsamością, z jednoczącą ideą, wokół której mogliby ją budować. Dlatego też tak ważne pozostaje dla nich doświadczenie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, a także - na co wskazuje Jastrzębski - legenda Związku Radzieckiego.

"Rosjanie szukają po omacku. Jedni w stalinowskiej przeszłości, inni, choć niewielu, w liberalnej myśli rosyjskiej" - stwierdza Radziwinowicz, zauważając, że próbuje się budować rosyjską tożsamość także oparciu o ideę oblężonej twierdzy.

Radziwinowicz wspomina spotkanie z Putinem, który na pytanie, jaka powinna być ideologia Rosji odpowiedział: oswojenie tych przestrzeni, które mamy.

Lecz Rosjanie, a raczej szerzej, obywatele Federacji Rosyjskiej zostali w toku historii pozbawieni inicjatywy.

"No więc jeżeli Rosja, jak chcą niektórzy, to nie tylko naród, ale stan umysłu, to jest to umysł wystraszony, zahukany, wyprany jakiś" - mówi Michał Książek. Przypomina, że od pokoleń, przez stulecia, Rosjanie zbierali cięgi, zamykano ich w obozach pracy zsyłano, przesiedlano.

Jastrzębski zauważa, że Rosjanie - choć są hardego ducha, mają poczucie honoru i sprawiedliwości - nie potrafią samodzielnie funkcjonować. Zawsze ktoś nimi rządził, wskazywał co dobre, co złe. Zadziwia go, że tak łatwo poddają się wpływowi jednostek, propagandzie. "Jest w nich jakiś pierwiastek, który zmusza ich do wykonywania rozkazów bez zastanowienia".

Radziwinowicz mówi, że gdy w 1998 roku nastąpił kryzys finansowy, Rosjanie zmobilizowali się, stali się aktywni. "Niestety później przyszedł prezydent Putin i powiedział: +nie martwice się, teraz ja będę się waszymi sprawami zajmował+. I ludzie znów przestali się przejmować".

Książka "Patrząc na Wschód. Przestrzeń, człowiek, mistycyzm" ukazała się nakładem białostockiej Fundacji Sąsiedzi.

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama