Listy do moich dzieci

Jak w prostych czynnościach dostrzegać sacrum i jak żyć, by życie nigdy się nie znudziło?

Reklama

Wrażliwy, kochający ojciec, choć niedoskonały – takim jawi się Herbert Brokering, przez wielu nazywany "Leonardem da Vinci amerykańskich prerii" – w nowo wydanej przez wydawnictwo „Warto” książce pt. „Listy do moich dzieci”.

W formie listów Brokering zawarł doświadczenia swojego życia dotyczące relacji między rodzicami i dziećmi oraz przenikające całe jego życie doświadczenie wiary.

Ojcowska miłość przejawia się poprzez wszystkie rozdziały książki, autor nie ukrywa, że rodzicielstwo to nie tylko pasmo zwycięstw i sukcesów wychowawczych, ale uczy, że z niepowodzeń czy porażek można wyjść silniejszym.

Przyznaje, że nie był ojcem idealnym. „Mój ojciec także nie był idealny. Ale nie jestem ofiarą jego niepowodzeń. Nie pogrążam się w błędach swojego dzieciństwa. Wiele lat zabrało mi zaakceptowanie błędów, przebaczenie ran i pójście wzmocnionym do przodu; jednak miało to miejsce. Lubię siebie takim, jakim jestem dzisiaj. Mam nadzieję, że ze swoimi brakami i ranami z dzieciństwa zrobicie to samo. Nie pozostańcie ofiarami niepowodzeń ojca”.

Do czytelnika autor często kieruje apel, by wyartykułować, wypowiedzieć to, co się w człowieku dzieje, powiedzieć dzieciom, że się myliło, powiedzieć rodzicom, co się czuło. Dobrze wie bowiem, jak bardzo żałować można nigdy nie przeprowadzonej rozmowy.

„Listy do moich dzieci” to prosta i wzruszająca książka o miłości w rodzinie, o tym, że przyjemnie jest mieć dla siebie czas, przyjemnie jest być w domu, z najbliższymi. Brokering pokazuje na przykładzie swoich relacji, jak ewoluowała rola ojca z tradycyjnej, oparta na władzy, lęku i dystansie, po pełną troski, czuwającą i akceptującą rolę, jaką chciał w swoim życiu pełnić.

Nikt jak Brokering nie mówi tak przekonująco, że wszystkie chwile spędzone z dziećmi są święte, a pamiątki rodzinne, do gromadzenia których gorąco zachęca czytelników, tak wartościowe. Z perspektywy starości wspomnienia coraz bardziej go cieszą, a pielęgnowane z troską relacje rodzinne są źródłem siły, dumy i radości.

Brokering uczy, jak w prostych czynnościach dostrzegać sacrum i jak żyć, by życie nigdy się nie znudziło.

***

Mieliśmy dla Państwa 3 egz. niniejszej publikacji. Do każdego z nich dołączyliśmy także gadżety - w tym koszulki - portalu Wiara.pl. Zadanie konkursowe było następujące: prosiliśmy, by króciutko napisać, która ze starotestamentalnych historii rodzinnych jest Państwa ulubioną i dlaczego akurat ta. Nagrody otrzymują:

Anna Biała z Żerkowa, Katarzyna Fleszar z Łańcuta oraz Sylwia Ledwoń z Chorzowa

Gratulujemy, komplety prześlemy pocztą.

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama