Król z Lizbony

Zbudowana kilka lat temu w Świebodzinie figura Chrystusa Króla często jest porównywana ze sławną statuą Chrystusa Odkupiciela z Rio de Janeiro.


Reklama

Zwykle się natomiast zapomina, że w Europie od 55 lat stoi jeszcze jedna monumentalna rzeźba przedstawiająca Chrystusa.


Pomysł zbudowania pomnika Chrystusa Króla w Portugalii pojawił się już przed wojną. Dopiero jednak
18 grudnia 1949 roku położono kamień węgielny pod budowę. Statua stanęła nad rzeką Tag w Almada, satelickim mieście stolicy kraju. Składa się z wysokiego na 75 m postumentu – portyku, zaprojektowanego przez architekta Antónia Lina, i figury Chrystusa z rozłożonymi ramionami, wysokiej na 28 m, wyrzeźbionej przez Francisca Franca de Sousę.

Monument uroczyście poświęcono 17 maja 1959 roku, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego. W wielu przewodnikach turystycznych można dziś przeczytać, że statua jest przykładem złego gustu i gigantyzmu z czasów „faszystowskiej dyktatury Antónia Salazara”. Nikt nie wspomina, że kiedy Salazar objął władzę w 1928 r., Portugalia była na skraju wojny domowej. Dyktatura uchroniła kraj zarówno przed wojną domową, jak i przed II wojną światową.

Statua miała być wotum dziękczynnym właśnie za pokój. Nawet przeciwnicy Salazara przyznają, że nie stosował on przemocy, ustabilizował i rozwinął gospodarkę kraju.

Salazar nie był faszystą, w swojej wizji państwa opierał się na katolickiej nauce społecznej. Dlaczego więc wciąż bywa tak nazywany?

To dziedzictwo myślenia narzuconego przez komunistów, którzy wszystkie niekomunistyczne systemy sprawowania władzy odmienne od liberalnej demokracji nazywali faszyzmem, przypinając łatkę faszysty na przykład Józefowi Piłsudskiemu.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama