Wraca sprawa Stow. Osób Narodowości Śląskiej

Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej zmieniło swój statut w dwóch punktach, by dostosować go do przepisów prawa. Nie wykreśliło jednak z nazwy organizacji ani ze statutu sformułowania "narodowość śląska". W piątek sprawą SONŚ znów zajmie się sąd w Opolu.

Reklama

Sąd Rejonowy w Opolu - jak wyjaśniła PAP Ewa Kosowska-Korniak z biura prasowego opolskiego Sądu Okręgowego - ma rozważyć wniosek opolskiej prokuratury okręgowej o wykreślenie Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej (SONŚ) z KRS. We wrześniu ub. roku sąd dał Stowarzyszeniu dwa miesiące na dostosowanie statutu do przepisów prawa.

Szef Stowarzyszenia Piotr Długosz wyjaśnił w rozmowie z PAP, że 25 października ub. roku walne zgromadzenie Stowarzyszenia zmieniło dwa z ośmiu jego celów statutowych. Długosz tłumaczył, że wykreślono w nim np. fragment dot. "kształtowania i rozwijania wśród ludności Śląska aktywnej postawy obywatelskiej sprzyjającej powstawania poczucia włodarzenia i współodpowiedzialności za swoją ojczyznę" zastępując go zapisem o "kształtowaniu i rozwijaniu wśród wszystkich mieszkańców Śląska aktywnej postawy obywatelskiej". Zmieniono też zapis o "rozbudzaniu i kształtowaniu świadomości narodowej" na zapis o "pielęgnowaniu śląskiej tożsamości".

Obydwie te zmiany zgromadzenie przegłosowało większością głosów. Jednogłośnie natomiast odrzuciło propozycję wykreślenia ze statutu i z nazwy organizacji sformułowania "narodowość śląska". "My po prostu czujemy się osobami narodowości śląskiej i żaden sąd nie będzie nam mówił, czy możemy się tak czuć, czy nie" - wyjaśniał Długosz.

Przyjęte przez Zgromadzenie zmiany zgłoszono do sądu, a ten na piątek wyznaczył kolejny termin rozprawy.

Sprawę rozpoznaje wydział gospodarczy KRS Sądu Rejonowego w Opolu. We wrześniu sędzia Irena Majcher przychyliła się do wniosku pełnomocnika SONŚ, by wyznaczyć dwa miesiące na zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia, które miało poddać pod głosowanie uchwały ws. zmiany statutu tak, by był on zgodny z prawem, biorąc przy tym pod uwagę orzeczenie Sądu Najwyższego ws. SONŚ z grudnia ub. roku. "To szansa dla stowarzyszenia by, po dostosowaniu statutu, mogło dalej działać i realizować swoje cele. W przeciwnym wypadku będzie rozpoznany wniosek prokuratury o wykreślenie SONŚ z KRS" - argumentowała wtedy sędzia.

Postanowienie o wpisie SONŚ do KRS wydał w grudniu 2011 r. opolski sąd rejonowy, a utrzymał Sąd Okręgowy w Opolu. Uchylił je jednak w grudniu ub. roku Sąd Najwyższy - po skardze kasacyjnej opolskiej prokuratury. SN zakwestionował rejestrację stowarzyszenia argumentując, że może być ona drogą do uznania mniejszości narodowej. Powołał się przy tym m.in. na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2001 r., w którym wskazano, że procedura rejestracji stowarzyszeń może być jedną z dróg uznania mniejszości narodowej.

SN argumentował, że Ślązaków nie można uznać za odrębny naród i dlatego stowarzyszenie nie powinno być zarejestrowane w KRS pod taką nazwą. Podkreślił, że nazwy stowarzyszeń nie mogą wprowadzać w błąd "zwłaszcza co do istotnych kwestii społecznych". SN uznał też, że niektóre zapisy statutu SONŚ "należy ocenić jako dążenie do osłabienia jedności oraz integralności państwa polskiego".

W związku z tym w marcu Sąd Okręgowy w Opolu uchylił postanowienie opolskiego sądu rejonowego dot. rejestracji stowarzyszenia i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy - przy uwzględnieniu stanowiska SN. Pod koniec kwietnia opolski sąd rejonowy wezwał SONŚ do zmiany nazwy i kilku zapisów statutu, które miały dotyczyć m.in. wykluczenia sformułowania "narodowość śląska". SONŚ zmian wtedy nie dokonało.

Podczas ostatniej rozprawy, we wrześniu ub. roku, pełnomocnik SONŚ poinformował, że członkowie stowarzyszenia uznali, iż mogą zmienić część zapisów statutu wskazanych przez SN. Prawnik kwestionował przy tym orzeczenie SN i zwracał uwagę, że sprawa stowarzyszenia nie ma za zadanie rozstrzygania, czy istnieje naród śląski, tylko czy może działać konkretna organizacja. Przypominał też, że w spisie powszechnym z 2011 ponad 840 tys. osób zadeklarowało przynależność do narodowości śląskiej.

Długosz zapowiedział, że po ew. wykreśleniu SONŚ z KRS organizacja skieruje sprawę do ETPC w Strasburgu.

Obecnie SONŚ ma ok. 2 tys. członków.

«« | « | 1 | » | »»
  • Waldemar Lüdencheid
    10.01.2015 11:06
    Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska, o Polsce i Śląsku: „Dać Polsce Śląsk to tak, jak dać małpie zegarek. No i po 80 latach widać, że małpa zegarek zepsuła."
    A ja dodam ze małpy to się trzyma w klatkach albo na łańcuchu!
    pOLSKIE MOCHERY RAUS ZE SLASKA!
    Według mnie to poloki to są podludzie nie zasługom na ta pieykno zimyjo, poloki to białe murzyny, śmieci Europy, polak to makumba dla pana Ślązaka albo Niemca!
    Mój Majster tak mówi polki to się nadajom ino na P Putzfrauen albo Prostituirte -sprzątaczki albo prostytutki, a poloki ino na Penner - menele i racjo mo!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Więcej nowości

    Reklama