Wysadzić zaporę

Film Kelly Reichardt to ubrana w formę thrillera medytacyjna opowieść o konsekwencjach politycznego ekstremizmu.

Reklama

Bohaterowie „Night moves”, troje działaczy ruchów ekologicznych, mimo młodego wieku to weterani zadym i manifestacji organizowanych przez ekologów na całym świecie. Wszyscy są przekonani, że wstrząsnąć społeczeństwem i wymusić na władzach zmiany w podejściu do ochrony środowiska naturalnego może tylko jakaś naprawdę wielka katastrofa. Niezadowoleni z dotychczasowych rezultatów swoich działań, zarówno prawnych, jak i tych poza prawem, postanawiają wysadzić w powietrze jedną z największych zapór wodnych w kraju. Film Kelly Reichardt opowiada o ekoterrorystach, czyli o ludziach, którzy z pełnym oddaniem zaangażowali się w pozaprawne działania obrońców przyrody.

Możemy się tylko domyślać, że wcześniej brali udział w akcjach wypuszczania zwierząt przeznaczonych do eksperymentów naukowych czy niszczenia laboratoriów chemicznych. To drobiazg w porównaniu z tym, co zamierzają zrobić, a pomogą im zdobyte wcześniej doświadczenia. Pierwsze sceny nie zapowiadają właściwego tematu filmu. Na pomoście widokowym zapory ogromnej hydroelektrowni gdzieś w Oregonie widzimy parę młodych ludzi. Mogłaby to być para zakochanych, kontemplujących rozciągające się przed nimi krajobrazy.

Jednak z urywkowych dialogów orientujemy się, że chodzi o coś zupełnie innego, bo oboje się nie znoszą. Łączy ich tylko cel, jaki mają przed sobą. Zawsze spięty i pozbawiony humoru Josh, który opracował plan akcji od strony logistyki, ma poważne wątpliwości co do swojej towarzyszki Deny. Nie jest pewien, czy pełna idealistycznych mrzonek dziewczyna powinna uczestniczyć w tak poważnej akcji. Przemawia za nią jednak argument nie do odparcia. To ona dostarczyła zamachowcom pieniądze potrzebne na zakup niezbędnego środka transportu. Teraz właśnie omawiają ostatnie szczegóły planu wysadzenia zapory za pomocą łodzi wypełnionej środkami wybuchowymi domowej produkcji.

Dena i Josh nie ufają nie tylko sobie, ale też trzeciemu uczestnikowi konspiracji, Harmonowi. Nie są pewni, czy rzeczywiście to, co opowiada o swojej więziennej przeszłości, nie mija się z prawdą. Harmon, specjalista od materiałów wybuchowych, jest byłym żołnierzem Marines. W czasie służby w Iraku jego poglądy polityczne uległy radykalizacji. W głębi duszy pozostał lekkomyślnym, żądnym przygód człowiekiem. Podnieca go perspektywa zniszczenia i chaosu. Denę, pochodzącą z bogatej rodziny, mierzi konsumpcjonizm, jakiemu hołduje warstwa społeczna, w jakiej się urodziła. Przeniosła się na zachód, odcięła od rodziny i nawiązała kontakty z najbardziej radykalnymi ugrupowaniami ekologów.

Josh, ich przywódca, to samozwańczy bojownik walczący w obronie Ziemi wszelkimi dostępnymi środkami. Pochodzący z klasy średniej introwertyk jest chyba jedyną osobą w tym gronie realizującą poprzez akt terroru swoje najgłębsze przekonania. Cała trójka to ukształtowani przez lewicową propagandę fanatycy. Reżyserka nie wyjaśnia, jak się spotkali ani jak się zrodziła wśród nich myśl o wysadzeniu zapory. Bohaterowie nie dyskutują o swoich przekonaniach. Informacji dotyczących zamachu nie poznajemy nigdy bezpośrednio, ale z półsłówek, strzępków rozmów i sporów, często dobiegających tylko spoza kadru. Bohaterów widzimy najczęściej w działaniu, w czasie przygotowań do zamachu, ale sam wybuch rozgrywa się poza kadrem. Kamera zajęta jest obserwacją tego, co w tym czasie robią.

Paradokumentalny charakter filmu wymaga od widza koncentracji, a reżyserka nie ułatwia mu zadania. To, co najważniejsze, dzieje się w głowach ogarniętych paranoiczną wizją ratowania przyrody oszołomów. Widz musi sam poskładać poszczególne elementy filmu w spójną całość. A to jest możliwe tylko wtedy, jeżeli zwrócimy uwagę na każdy szczegół. Jak na przykład scenę, w której Josh, lider zamachowców, wpada nieomal w furię, kiedy widzi martwego łososia, który zginął przez zaporę. I odniesiemy to do końcowych scen filmu, w których w całej pełni ujawniają się tragiczne konsekwencje działań „obrońców przyrody”. Night moves, reż. Kelly Reichardt, wyk.: Jesse Eisenberg, Dakota Fanning, Peter Sarsgaard, USA, 2013

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Więcej nowości

    Reklama