Władza pisze scenariusz

Nie wszystkim dzierżącym władzę politykom wystarczało wyłącznie wcielanie w życie scenariuszy politycznych.

Reklama

Nie brakowało takich, którzy mieli ambicje artystyczne i znajdowali czas, by zajmować się twórczością literacką czy – zgodnie z przypisywaną Leninowi maksymą „kino najważniejszą ze sztuk” – pisać filmowe scenariusze. Szczególną inwencją pod tym względem wykazali się politycy decydujący o losach Europy i świata przed II wojną światową. Zarówno ci działający w krajach demokratycznych, jak i w tych, gdzie królowały systemy autorytarne. Z różnym powodzeniem. Wydaje się, że tym drugim było łatwiej realizować swoje filmowe pomysły.

Scenariusz „trochę przyciężki”

Winston Churchill realizował się, i to z powodzeniem, w wielu dziedzinach sztuki. Zajmował się publicystyką, pisał biografie i książki historyczne. Honoraria stanowiły znaczącą część jego dochodów, bo prócz arystokratycznych tytułów odziedziczył niewiele pieniędzy. Churchill malował, wysoko wyceniane dzisiaj na aukcjach, obrazy, był też entuzjastą kina. W swojej wiejskiej rezydencji w Chartwell przekształcił jadalnię w salę kinową, by móc oglądać filmy w domowym zaciszu. Jego ulubioną produkcją była „Lady Hamilton” z Laurencem Olivierem w roli Nelsona i Vivien Leigh w roli tytułowej.

Podobno obejrzał ten film 17 razy. W 1929 r. na przyjęciu wydanym w Hollywood przez Williama Randolpha Hearsta, amerykańskiego magnata prasowego, Churchill poznał Chaplina, który planował nakręcenie filmu o młodym Napoleonie. Churchill wysoko cenił aktora i zaproponował, że napisze dla niego scenariusz filmu. Z entuzjazmem naszkicował mu nawet zabawną scenę, w której Napoleon w czasie kąpieli w wannie kłóci się z bratem i oblewa go wodą. Jednak Chaplin filmu o Napoleonie nigdy nie nakręcił. Pięć lat później przeżywający polityczną zapaść Churchill podpisał lukratywny kontrakt z brytyjskim producentem i reżyserem filmowym Aleksandrem Kordą. Za 10 tys. funtów miał napisać scenariusz filmu biograficznego o królu Jerzym V. Po niecałych dwóch tygodniach Churchill dostarczył Kordzie pierwszy szkic scenariusza. „Naprawdę wspaniały” – zachwycił się reżyser, dodając, że w sferze politycznej jednak „trochę przyciężki”. Churchill zmienił scenariusz, ale do realizacji filmu również nie doszło. W 1936 r. Churchill pracował nad kolejnym filmem.

Był to dokument „Podbój przestworzy”, przedstawiający historię lotnictwa od czasów antycznych do współczesności. Bardziej udane osiągnięcia w dziedzinie scenariopisarstwa miał gen. Franco, który przez czterdzieści prawie lat rządził Hiszpanią. Hiszpanie w latach 30. i 40. XX w., niezależnie od poglądów politycznych, tłumnie zapełniali sale kinowe, a krajowe produkcje cieszyły się ogromną popularnością. W Pałacu Królewskim El Prado, oficjalnej siedzibie Francisca Franco, organizowano dla niego specjalne pokazy najnowszych filmów.

Generał pisze recenzje

Od czasu do czasu pod pseudonimem generał pisywał recenzje dla madryckiego dziennika „ABC”, a w 1942 r. na ekrany hiszpańskich kin wszedł film „La Raza” (Ród), nakręcony na podstawie jego powieści. W czołówce nie znajdziemy nazwiska generała, bo jako autor książki i scenarzysta użył pseudonimu Jaime de Andrade. Powieść miała konstrukcję scenariusza filmowego, dialogi górowały nad opisami. „Ród” został napisany z myślą o ekranizacji, o czym autor informował w podtytule. Książka i film prezentowały punkt widzenia Franco na powody i cele wojny domowej. Autor przedstawił je przez historię rodziny o tradycyjnych, antyrepublikańskich poglądach, wykorzystując wiele wątków autobiograficznych. Reżyserem nieprzypadkowo został jeden z najwybitniejszych hiszpańskich reżyserów José Luis Sáenz de Heredia. Sáenz de Heredia był kuzynem José Antonia Primo de Rivery, założyciela Falangi, rozstrzelanego przez republikanów w 1936 r. i uznanego za „męczennika antykomunistycznej krucjaty”.

Reżyser w czasie wojny domowej opowiedział się po stronie nacjonalistów. Został aresztowany przez komunistyczne bojówki, a rozstrzelania uniknął tylko dzięki wstawiennictwu Louisa Buñuela. Jego film przedstawia Hiszpanię jako rozdartą waśniami rodzinę, którą zjednoczył, pokonując republikanów, Francisco Franco. Akcja rozpoczyna się w 1898 r., od klęski Hiszpanów w amerykańsko-hiszpańskiej wojnie o Kubę, w której bohaterską śmierć poniósł patriarcha rodziny Churruca. Po przeprowadzce do Madrytu w rodzinie następuje podział. Jeden z synów, nieobliczalny Pedro, robi karierę jako polityk republikański, a po wybuchu wojny domowej walczy po ich stronie. Rodzina znów się zjednoczy dzięki bohaterskiej postawie José, innego z braci, który wyrósł na przywódcę nacjonalistów. Wątki autobiograficzne, chociaż luźne, dla widzów nie były zagadką. José to sam Francisco Franco, natomiast postać Pedra przypomina jednego z braci autora powieści, Ramona. Był on przeciwnikiem dyktatury Miguela Primo de Rivery, a także monarchii, wylądował nawet w więzieniu. We wrześniu 1930 r. porwał samolot i rozrzucał ulotki ogłaszające republikańską rewolucję. Po tym szalonym wyczynie musiał uciekać do Portugalii. Dopiero w 1936 r. przeszedł na stronę sił dowodzonych przez brata.

Filmowa pasja Duce

Benito Mussolini w początkach swojej kariery popełnił jedną powieść historyczną i jedno opowiadanie. Jednak twórcza pasja Duce znalazła kontynuację nawet wówczas, kiedy objął i umocnił swoją władzę. Zajął się pisaniem dramatów historycznych, z których dwa zostały zekranizowane. Jeden nawet dwukrotnie. Wystawiony w 1930 r. dramat „Villafranca” nie miał charakteru czysto propagandowego. Przedstawiał wydarzenia związane z jednoczeniem Włoch latach 1858–1859. Właśnie w tytułowym Villafranca 11 lipca 1859 r. odbyła się konferencja pokojowa, kończąca wojnę między Francją i Piemontem a Austrią. Współautorem sztuki był przyjaciel dyktatora Giovacchino Forzano, włoski dramaturg i reżyser. Szeroko reklamowany film wszedł na włoskie ekrany w 1934 roku.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama