Chcą autonomii

Kilka tysięcy Ślązaków wzięło udział w Marszu Autonomii 2015 w Katowicach. Zarzekali się, że nie są separatystami.

Reklama

W sobotę swoje postulaty już po raz dziewiąty ogłosili na ulicach Katowic. Sprzed placu Wolności przeszli na plac Sejmu Śląskiego, gdzie spotkali się na rodzinnym świętowaniu.

Równolegle do marszu zwolenników autonomii Górnego Śląska na placu Chrobrego odbyła się manifestacja patriotyczna w obronie polskości Śląska zorganizowana przez Ligę Obrony Suwerenności.

W czasie półgodzinnego przemarszu jego uczestnicy cały czas powtarzali, że najlepszym rozwiązaniem dla Śląska jest autonomia. Jednocześnie zarzekali się, że nie są separatystami. "Autonomio rzecz wspaniało, bo Śląsk syty, Polska cało", "Górny Śląsk, Górny Śląsk!", "Śląsk nasz Śląsk, tyn nasz piekny Śląsk" - wołali przez megafony. A ćwicząc przed wymarszem zamiast: "raz, raz, raz", wołali: "RAŚ, RAŚ, RAŚ".

Uczestnicy marszu ubrani w koszulki z napisami "Górny Ślunsk", "Nie szteruj Ślonzoka", "Nie nerwuj Hanysa", "Niy Nimiec, niy Polok ino Ślonzok" lub "A orzeczenie z 5 grudnia mom w rzici" nieśli ze sobą 100-metrową flagę w żółto-niebieskich barwach. W marszu wzięły udział także całe rodziny i młodzież.

W pochodzie Górnoślązacy na linie razem z Jerzym Gorzelikiem, szefem RAŚ, ciągnęli także samochód - warszawę. Warszawa miała być symbolem centralnej biurokracji, ciągniętej przez obywateli.

Uczestnicy marszu odnieśli się także do słów premier Ewy Kopacz. Wypowiedziała je niedawno w Katowicach, kiedy zapewne w ramach już rozpoczynającej się kampanii wyborczej, przywiozła rządowy Program dla Śląska. W rozmowie z dziennikarzami z rozpędu nazwała wtedy Ślązaków narodem. "Ślązacy są bardzo dumnym narodem" - powiedziała. Zwolennicy autonomii wykorzystali jej słowa, pytając na banerze: "Ślązacy są bardzo dumnym narodym my to wiemy od zowdy. A wy to godocie ino przed welungami?".

Marsz zawsze odbywa się w okolicach rocznicy uchwalenia autonomii woj. śląskiego z okresu międzywojnia. W tym roku mija 95. rocznica tego wydarzenia. Organizatorem marszu jest Ruch Autonomii Śląska.

"Żądamy podstawowego prawa do samodecydowania o sprawach nam najbliższych. Chcemy z poziomu naszego regionu tworzyć lepsze prawo w kwestiach, które nas bezpośrednio dotykają. Domagamy się, aby nasze podatki zostawały na Górnym Śląsku. Nie chcemy żyć w szarej i tłamszącej swym centralizmem Rzeczpospolitej. Bez burd i bojek, ale z uśmiechem i z całymi rodzinami świętujemy rocznicę uchwalenia autonomii województwa śląskiego przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej 14 lipca 1920 roku" - czytamy na ich stronie.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • slezan84
    11.07.2015 16:59
    Autonomia leży u podstaw społecznej nauki Kościoła Katolickiego. Jestem katolikiem dumnym z Ruchu Autonomii Śląska i dumny z dziedzictwa przedwojennej Polski, która nam Ślązakom zaufała ofiarując prawdziwą samorządność.
  • Scott
    11.07.2015 22:52
    To już komedia jest. Jakaś malutka grupka i chcą autonomii, jeszcze całego śląska... Na śląsku zdecydowana większość, to ani trochę ich poważnie nie bierze.
  • jenks27
    12.07.2015 11:31

    A flagi z napisem oberschlesien na ten dzień skrupulatnie pochowali.

  • MarcinB-om
    18.07.2015 14:29
    Oczywiście to że ta organizacja jeszcze istnieje, to wynik tego że nasze państwo istnieje tylko teoretycznie. W momencie kiedy Sąd Najwyższy pozwala na rejestrację stowarzyszenia Śląski Ruch Separatystyczny, i później przewodniczący tego stowarzyszenia zostaje wystawiony w 2011 roku na listy wyborcze przez Ruch Autonomii Śląska, i dalej państwo nie reaguje, to oczywistym stają się słowa ministra Sienkiewicza z taśm prawdy, "że Polska istnieje tylko teoretycznie".
    Mam ogromną nadzieję, jako Bytomianin,Górnoślązak, i Polak że po następnych wyborach nasz kraj przestanie być tylko teoretycznym tworem.
    Abstrahując od niebezpiecznych organizacji, sama autonomia nie daje kompletnie nic. Autonomia to przekazanie władzy przez polityków z ul. Wiejskiej w Warszawie, politykom z ul. Ligonia w Katowicach. Może ludzie którzy wierzą w zabobony,horoskopy, również wierzą że to ulica z której są podejmowane decyzje ma znaczenie, ale rozsądek podpowiada że rozwój zależy od ludzi którzy te decyzje podejmują. Politycy z Katowic pokazują dobitnie jak dobrze funkcjonują obszary za które jest odpowiednie nasz region( Stadion Śląski, Koleje Śląskie). Nie ma żadnego argumenty dla którego osobą które nie potrafią przebudować stadionu należałoby dodać kompetencji. Zwyczajnie trzeba ich zmienić.
    Temat jest zbyt szeroki by omówić go dokładnie, więc pokrótce napiszę, autonomia którą chce RAŚ, to ograniczenie polskich wpływów na Górnym Śląsku do polityki monetarnej i wojskowej(wojsko mamy przypominam dla chętnych). Pytam zatem o problemy podstawowe, co z emeryturami,rentami, ubezpieczeniem zdrowotnym etc. bo przecież to do tej pory zarządzane jest przez państwo polskie.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama