Ćwierć wieku spadkobierców Cichociemnych

Opowieści żołnierzy GROM-u o rekrutacji i życiu na misjach zagranicznych, dotąd niepokazywane zdjęcia i pamiątki z misji, np. karty do gry z Iraku ze zdjęciami terrorystów, można zobaczyć na nowej wystawie w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Reklama

Wystawa "Jest w Polsce taka siła. JW GROM_Cichociemni 1990-2015" jest poświęcona historii jednostki wojskowej GROM, która została powołana do życia niemal równo 25 lat temu.

"To dla nas ważny rok - 25 lat to zarazem dużo i mało. Myślę, że następne pozwolą nam realizować kolejne misje, dzięki którym społeczeństwo polskie będzie mieć poczucie, że jest bezpieczniejsze" - powiedział dowódca Jednostki Wojskowej GROM im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej płk Piotr Gąstał podczas wtorkowej konferencji prasowej.

Jak podkreślił, jego formacja jest dumna, że jej historia znalazła "tak godne miejsce w murach muzeum", z którym od lat realizuje wspólne projekty upamiętniające Cichociemnych.

Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski przypomniał, że GROM odziedziczył imię legendarnych Cichociemnych - żołnierzach desantowanych do kraju podczas okresu II wojny. "Cieszymy się, że nasze muzeum współpracuje z GROM-em przy upamiętnianiu tej najwspanialszej polskiej formacji bojowej II wojny" - dodał. Gąstał dodał, że w tym roku Grom obchodzi też 20-lecie przejęcia tradycji Cichociemnych.

Na konferencji obecny był jeden z Cichociemnych ppor. Aleksander Tarnawski ps. Upłaz. Podziękował on jednostce za przyjęcie tradycji Cichociemnych i kultywowanie jej m.in. poprzez ekspozycję poświęconą wszystkim 316 Cichociemnym w siedzibie GROM-u. "Ilekroć odwiedzam jednostkę, zawsze jestem bardzo serdecznie przyjmowany i czuję się jakbym był wśród rodziny. Jestem zaszczycony, że jestem Cichociemnym i niejako prekursorem jednostki GROM" - zaznaczył Tarnawski.

Kierownik pracowni historycznej Muzeum Powstania Warszawskiego i kurator wystawy Piotr Śliwowski powiedział, że ekspozycja jest poświęcona "współczesnym Cichociemnym", czyli osobom związanym z GROM-em. Jak dodał, 25 lat historii formacji opowiedziano przez pryzmat losów poszczególnych ludzi, którzy tworzyli i tworzą tę jednostkę. "Po raz pierwszy udało nam się nagrać prawie 40 operatorów formacji. Wielu pozostaje w służbie czynnej, dlatego na ekspozycji musieliśmy komputerowo zniekształcić ich głosy i ukryć twarze" - relacjonował Śliwowski.

"To materiał niezwykły, dzięki tym ludziom mamy wgląd w fascynujący, tajemniczy świat operacji specjalnych. Możemy się dowiedzieć jak zostać żołnierzem GROM-u, jak wygląda proces rekrutacja, życie na misjach zagranicznych, a także czy żołnierz GROM-u się boi, co znaczy dla niego dziedzictwo Cichociemnych" - mówił.

Na wystawie można zobaczyć fotografie z misji. "Po raz pierwszy publikujemy (...) zdjęcia z operacji zagranicznych wykonane przez żołnierzy GROM-u w Iraku, Afganistanie, Haiti, w Zatoce Perskiej i na Bałkanach pokazujące m.in. szkolenia, patrole czy życie po służbie" - dodał kurator.

Ponadto zwiedzający mogą zobaczyć przedmioty należące do żołnierzy GROMU, np. uzbrojenie - broń krótką: pistolet Colt 1911 czy Browning oraz długą: karabinki szturmowe i pistolet maszynowy MP5. Zaprezentowano także żołnierski ekwipunek, kamizelki, umundurowanie, pasy, ładownice czy kompletny strój nurka.

Zobaczyć można też pamiątki z misji, np. karty do gry z Iraku ze zdjęciami poszukiwanych terrorystów, czy okulary przeciwsłoneczne kupione dla jednostki przed wylotem na misję na Haiti.

Ekspozycja w Muzeum Powstania Warszawskiego jest planowana na co najmniej trzy miesiące.

GROM - Jednostka Reagowania Operacyjno-Manewrowego - została powołana 13 lipca 1990 r. Zorganizowana według wzorów amerykańskich i brytyjskich od początku składała się wyłącznie z zawodowców i była przeznaczona do działań specjalnych, w tym antyterrorystycznych, poszukiwawczych, rozpoznania czy odbijania zakładników.

Żołnierze GROM-u brali m.in. udział w misjach na Haiti, Bałkanach, w Iraku i Afganistanie. Za twórców jednostki uznawani są gen. Sławomir Petelicki - pierwszy dowódca, a także ówczesny minister spraw wewnętrznych Krzysztof Kozłowski. W 1995 r. jednostka przyjęła za patrona Cichociemnych - legendarnych komandosów - spadochroniarzy Armii Krajowej.

Cichociemni byli żołnierzami polskimi szkolonymi w Wielkiej Brytanii do zadań specjalnych (dywersji, sabotażu, wywiadu, łączności i prowadzenia działań partyzanckich); jako ochotnicy byli zrzucani na spadochronach na teren okupowanej Polski, gdzie prowadzili walkę z okupantem.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Siła i Honor
    15.07.2015 11:15
    PYTAM SIĘ dlaczego Pan Śliwa kradnie sukces innych przecież on w tym czasie był w Kanadzie i palcem podkreślam nawet małym palcem nie koordynował prac przy tej wystawie.Drogi Panie trochę więcej pokory, honoru i przyzwoitości....
    za dużo strzelania wie Pan gdzie!!! a za mało szacunku do ludzi. Musi Pan znać swoje miejsce w szeregu!!! Tanim lansem i odbieraniem zasług innych szacunku Pan nie zyska wręcz przeciwnie. Trzeba pomyśleć nad odebraniem odznaki honorowej!



Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama