Na życie i śmierć

Słynnej frazy Cypriana Norwida, głoszącej, że „z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie,/ Dwie tylko: poezja i dobroć… i więcej nic…”, nie da się z pewnością zastosować do określenia całej współczesnej „produkcji” poetyckiej.

Reklama

Przeciwnie, skojarzenie piękna poezji z dobrocią nie jest w naszym „czasie marnym” popularne. Jesteśmy jednak „szczęśliwym narodem”, bowiem dzięki Bogu „mamy poetów” i nie musimy „w trudach swoich kroczyć w milczeniu”.

Wśród twórców piszących – według słów Czesława Miłosza – „tylko mądre książki/ pomagające znosić ból oraz nieszczęście” poczesne miejsce zajmuje Barbara Gruszka-Zych. Również najnowszy tom wierszy, wydany nieco w cieniu znakomitej biografii Wojciecha Kilara autorstwa poetki, jest książką emanującą dobrem i czułością.

Zadedykowany synowej i synom "Przyrząd do uzdatniania wody" to zbiór spójny, formalnie zdyscyplinowany, zawierający krótkie wiersze. To poezja ascetyczna, powściągliwa, ale i mieszcząca w sobie wielkie napięcie emocjonalne. Jego źródłem jest nieustanne doświadczanie zwykłych, codziennych spraw jako znaków obecności Tego, kto „stale nade mną pracował”.

„Wszystko co tu jest (…) woła o uwagę” – pisze autorka w jednym z wierszy. To celne ujęcie „znakowego” charakteru rzeczywistości, obok którego zwykle przechodzimy obojętnie.

Wśród wielu ważnych i perfekcyjnie użytych składników kompozycji tomu warto zwrócić uwagę na dwa. Pierwszy to silnie akcentowane słowa klucze, których wysoka frekwencja w wierszach nie jest przypadkowa. Szczególnie wyeksponowanym słowem kluczowym stał się „kamień” („kamienie”, „kamyki”). Dokumentuje on wprawdzie tę „nieznośną” stronę świata, jaką jest opór bezdusznej materii, jednak z drugiej strony jawi się jako „ucieleśnienie” tajemnicy stworzenia, „przedmiot” będący drogowskazem do wieczności, tytułowy „przyrząd do uzdatniania wody”.

Drugie istotne zjawisko kompozycyjne to powtórzenia. Barbara Gruszka-Zych odważnie i finezyjnie nasyca nimi wiersze, co daje rewelacyjny efekt,
jak np. w tym epigramacie: „więc jednak to dla siebie/ stworzył nas Ten wielki/ którego nie widzimy/ wielki Pan stworzył i zostawił/ z wielką miłością małych
ludzi”. Takie, nawiązujące do najlepszych wzorców barokowych (ale także m.in. do poetyki Szymborskiej), koncepty poetyckie osiągają apogeum w wierszu
końcowym, w którym rzeczownik „chwila” występuje sześć razy.

Każdy wiersz z omawianego tomu jest darem. W każdym można odczuć ciepło najczulszych pieszczot. Owo „pieszczenie się ze słowami”, o którym pisze poetka, przynosi owoce w postaci wierszy uzdrawiających dusze czytelników, wlewające w nie tak potrzebną nadzieję.

*

Barbara Gruszka-Zych "Przyrząd do uzdatniania wody". Wyd. Astrum, 2015 r.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama