W sercu Maryi

Chrystus wstępuje do nieba na tle ogromnego serca, na którym dostrzegamy zapisane słowo „Maria”.

Reklama

W dawnych stuleciach artyści malowali zwykle scenę wniebowstąpienia Pana Jezusa w obecności apostołów i Maryi, na Górze Oliwnej, starając się wiernie oddać słowa Ewangelii oraz Dziejów Apostolskich. Natomiast twórcy podejmujący ten temat w XIX i XX wieku najczęściej chcieli uniknąć tej dosłowności. Jezus na ich obrazach wstępuje do nieba w scenerii abstrakcyjnej, mistycznej, symbolicznej.

U góry obrazu widzimy białą gołębicę symbolizującą Ducha Świętego. Zza niej dostrzegamy blask przybierający kształt trójkąta, oznaczający Trójcę Świętą. Wstępujący do nieba Chrystus ma rozłożone ręce, tak jakby wciąż jeszcze wisiał na krzyżu. Widzimy też rany na Jego rękach. Zbawiciel jednak nie cierpi. Owijający Jego ciało śmiertelny całun rozwiewa wiatr, tak jakby to była scena zmartwychwstania. W ten sposób Matejko łączy w jednym obrazie zbawczą śmierć Jezusa na krzyżu, Jego zmartwychwstanie i wniebowstąpienie.

Na obrazach dawnych mistrzów Chrystus zwykle patrzy albo w górę – w stronę nieba albo w dół – udzielając pouczeń apostołom. Tutaj patrzy wprost na nas, pokazując w ten sposób, że wszystko uczynił z miłości do ludzi.

Dzieło Matejki przypomina starszy o ponad 350 lat obraz niemieckiego malarza Matthiasa Grünewalda „Zmartwychwstanie”. Tam Jezus wychodzi z grobu na tle rozświetlonego koła. Tutaj tłem dla Zbawiciela jest ogromna mandorla – czyli aureola obejmująca całą postać – przybierająca kształt serca podtrzymywanego przez anioły. Imię „Maria”, zapisane na tym sercu, ułatwia interpretację obrazu. Rozumiemy, że Jezus jest otoczony matczyną miłością, która towarzyszy Mu również podczas wniebowstąpienia.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama