Plastyczna katecheza przed ŚDM

Na towarzyszącej Światowym Dniom Młodzieży wystawie "Maria Mater Misericordiae" zostaną pokazane 94 arcydzieła sztuki maryjnej.

Reklama

Większość z nich będzie pochodziła ze zbiorów watykańskich oraz innych kolekcji włoskich. Uzupełni je sześć obrazów i rzeźb z kolekcji polskich.

- Wystawa, która rozpocznie się już za miesiąc, to wydarzenie bez precedensu. To najważniejsza tegoroczna ekspozycja Muzeum Narodowego w Krakowie - powiedział 18 maja w Sukiennicach prof. Andrzej Betlej, dyrektor MNK. - Będzie miała dwa wymiary. Z jednej strony, jej oglądanie będzie okazją do duchowego przeżywania religijnego przekazu wystawianych arcydzieł maryjnych, z drugiej zaś, da możność podziwiania artyzmu dzieł, które sprowadzamy do Krakowa. Stworzą one fascynującą panoramę idei miłosierdzia w sztuce.

Nadzieje związane z wystawą wyraził również bp Damian Muskus, koordynujący działania Komitetu Organizacyjnego ŚDM. - Jan Paweł II, inicjator ŚDM, powiedział, że kultura to przestrzeń, w której człowiek żyje, którą tworzy i która oddziałuje na niego. Mamy nadzieję, że wydarzenia kulturalne przygotowane w Krakowie, a zwłaszcza ta wystawa, ubogacą młodych gości, którzy przybędą do nas z całego świata, i młodych Polaków - powiedział bp Muskus.

Duże nadzieje z wystawą krakowską, która będzie się odbywała od 24 czerwca do 9 października w Gmachu Głównym MNK, łączy również kard. Stanisław Dziwisz. „Jestem przekonany, że ta wystawa pozostawi w naszym mieście wspaniałe owoce nadziei dla ludzi młodych i starszych, każdego wierzącego, ale i poszukującego Boga także” - napisał w specjalnym liście metropolita krakowski.

- Wystawy arcydzieł sztuki religijnej towarzyszą ŚDM od 1993 r., gdy odbywały się one w amerykańskim Denver. Pomysł wyszedł od Jana Pawła II. Okazał się dużym sukcesem. Przez sztukę docierały bowiem do uczestników treści religijne. Dlatego ekspozycję w Denver nazwano "czwartą katechezą" ŚDM. Mam nadzieję, że tak samo będzie w Krakowie - powiedział dr Marcello Bedeschi, prezes fundacji.

Nazwa wystawy, "Maria Mater Misericordiae" ("Maria Matka Miłosierdzia"), nawiązuje m.in. do ogłoszonego przez papieża Franciszka Jubileuszowego Roku Miłosierdzia. Stąd więc przedstawienia ikonograficzne Maryi, wykonane przez artystów włoskich, niderlandzkich, francuskich i niemieckich, będą Ją pokazywały zarówno jako Tę, która sama jest pełna miłosierdzia dla ludzi, jak i oręduje dla nich o Boże miłosierdzie.

- Te wizerunki będą bardzo różnorodne. Z jednej strony zobaczymy Maryję jako opiekunkę ludzi, osłaniającą ich Swoim płaszczem przed gniewem Bożym. Tak przedstawiono ją m.in. na XIV-wiecznym obrazie Barnaby da Modena - powiedział prof. Piotr Krasny, polski współkurator wystawy.

Niektóre dzieła mają niezwykłą formę. Wizerunek Maryi pędzla Giorgia Vasariego namalowany jest na sztandarze brackim z Arezzzo, obraz Rubensa "Wniebowzięcie Maryi" stał się z kolei wzorem dla XVII-wiecznego gobelinu flamandzkiego.

Na wystawie zobaczymy również cykl grafik Albrechta Dürera, rzeźbę Donatella, obrazy Andrea Mantegni, Hansa Memlinga, Giotta di Bondone i Francisco Zurbarana.

W trakcie konferencji prasowej prezentowano również obraz "Misericordia Domini" ("Miłosierdzie Pana"), który może stać się małą sensacją wystawy. To pochodzący z końca XIV w. wizerunek Maryi oraz Chrystusa, przed którym miał się modlić św. Jan Kanty. Przechowywany jest na plebanii Kolegiaty Akademickiej św. Anny w Krakowie. - Jest piękny, a mało komu znany prócz historyków sztuki - powiedział prof. Betlej.

- Obraz początkowo znajdował się nad bramą wejściową do Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego. Legenda głosi, że Jan Kanty jako profesor tegoż kolegium modlił się przed nim długo w nocy. Obraz powstał jednak prawdopodobnie już po śmierci świętego. Tak czy inaczej, obraz ten bardzo mocno wpisał się w historię Krakowa i uniwersytetu. Były próby umiejscowienia go w kościele św. Anny, wracał jednak do bramy Collegium Maius. Kiedy pozbyli się go stamtąd komuniści, trafił ostatecznie na plebanię. Ukazana na tym obrazie koncepcja Bożego miłosierdzia jest najbardziej typową dla Polski. Pokazuje zmarłego Chrystusa jako "męża boleści" który wziął na siebie ludzkie grzechy. Towarzyszy mu Matka Boska i składa ręce do modlitwy, prosząc go o miłosierdzie dla ludzi - opowiadał prof. Krasny

Niektórych krakowskich dzieł maryjnych, m.in. z kościołów: Mariackiego, franciszkanów, karmelitów, pijarów, prezentek i reformatów, nie można było pokazać na wystawie. - Są bowiem na trwałe wmontowane w ołtarze. Dlatego jako uzupełnienie wystawy przygotowujemy mapę miejsc, gdzie w Krakowie znajdują się wybitne dzieła maryjne. Pielgrzymi ŚDM będą mogli poruszać się ich szlakiem - poinformował prof. Krasny.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama