Jezus, syn człowieczy

Wiem, że mówił On o miłości, bo była pewna melodia Jego głosu; wiem, że mówił o potędze, bo w Jego ruchach była cała armia...

Reklama

Żona Piłata do pewnej damy rzymskiej:

- Spacerowałam sobie z moimi towarzyszkami po gajach położonych wokół Jerozolimy, kiedy Go ujrzałam z małą grupką mężczyzn i kobiet, którzy zasiedli wokół Niego; mówił do nich w języku, który ja tylko połowicznie rozumiałam. Nie potrzeba jednak języka, by pojąć kolumnę światła lub górę kryształu. Serce rozumie to, czego wargi nigdy nie wymówią ani uszy nie dosłyszą. On zaś mówił do swoich przyjaciół o miłości i o potędze.

Wiem, że mówił On o miłości, bo była pewna melodia Jego głosu; wiem, że mówił o potędze, bo w Jego ruchach była cała armia. A choć był delikatny, to nawet mój mąż nie mówi z takim autorytetem.

Gdy zobaczył, że przechodzę, przestał na chwilę mówić i spojrzał na mnie z powagą. Poczułam się wtedy bardzo mała. I w swojej duszy zrozumiałam, że przeszłam koło Boga.

Od tej chwili Jego obraz odwiedzał moje miejsca najbardziej tajemne w chwilach, gdy nikt, żaden mężczyzna ani kobieta nie mogły mnie odwiedzić. Jego oczy badały moją duszę, gdy moje własne oczy były zamknięte. I Jego głos opanowywał milczenie moich nocy. Jestem na zawsze przez Niego pochwycona i nie ma pokoju w moim cierpieniu, nie ma wolności w moich łzach.

Moja droga przyjaciółko, ty nigdy nie widziałaś tego człowieka i nigdy już Go nie ujrzysz. On odszedł tam, gdzie nie sięgają nasze zmysły, ale jest mi On teraz najbliższy ze wszystkich ludzi.

*

Powyższy tekst pochodzi z książki "Jezus, syn człowieczy" Khalil Gibran. "Koncepcja literacka tego apokryfu jest ciekawa: siedemdziesięciu ludzi, postaci historycznych, wymyślonych przez Gibrana czy mitologicznych mówi o swoich spotkaniach z Jezusem i powtarzają Jego słowa. Uwagi ich są różne: od zachwytu i ekstazy do kwaśnych uwag i słów ostrego potępienia. Widzimy więc Jezusa w sposób wielowymiarowy, widzianego z różnych stron.

Niektóre z tych fragmentów są piękne, mądre i trafne, inne natomiast mniej lub bardziej udane. Gibran w usta Jezusa wkłada także swoje słowa i swoje koncepcje gnostycko-teozoficzne pomieszane z racjonalizmem Renana, a tłumaczenia wydarzeń ewangelicznych mogą być nawet wręcz humorystyczne: w Kanie Pan nie przemienił wody w wino, ale gdy zabrakło wina zaczął tak pięknie opowiadać, że uznano to za najlepsze wino...

Jezus Gibrana jest człowiekiem, narodzonym z normalnego związku; urodził się w Nazarecie, był jednak tylko człowiekiem, ale takim, który przemógł samego siebie i wzniósł się na niedostępne wyżyny doskonałości, stąd jest dla nas wzorem" - pisze ks. Marek Starowieyski w publikacji "Khalil Gibran i jego 'Prorok'. Z antologią tekstów". To właśnie z niej pochodzą zamieszczone wyżej fragmenty. Wydawcą książki jest PETRUS. Więcej o tej pozycji można przeczytać tutaj

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Więcej nowości

    Reklama