Program na szczęście

Po raz piąty odbył się Zjazd Sądeczan, spotkanie mieszkańców i miłośników regionu.

Reklama

Zjazd Sądeczan zainaugurowany został 27 maja w Starym Sączu, w Centrum Kultury i Sztuki "Wieczornymi Rozmowami Sądeczan". W niedzielę 28 maja zaś uczestnicy modlili się na Mszy św. przy papieskim ołtarzu i uczestniczyli w wielkim festynie.

Zjazd organizuje Społeczno-Kulturalne Towarzystwo „Sądeczanin”. - Chodzi nam o to, by zachować duchowe i materialne dziedzictwo Sądecczyzny, a przywiązanie do regionu i jego wartości było czynnikiem wzmacniającym i budującym - mówią organizatorzy.

Zjazd Sądeczan to inicjatywa Zygmunta Berdychowskiego, założyciela Instytutu Studiów Wschodnich.

- Kiedyś opowiadał o tym, jak się rodziła jego działalność związana z odbudowaniem lokalnej, kulturowej tożsamości Sądecczyzny - wspomina ks. Józef Babicz, proboszcz z Marcinkowic, wyróżniony w 2009 roku tytułem „Sądeczanin roku”.

Berdychowski będąc w Zakopanem na spotkaniu z Janem Pawłem II w czasie jego podróży apostolskiej do Polski, widział dumnych ze swego języka, stroju, ducha, wartości j kultury górali. Potem uczestniczył również w kanonizacji św. Kingi na starosądeckich błoniach, gdzie nie było w znaczący sposób widać tej siły.

- Wtedy podobno postanowił sobie konsekwentnie pracować nad tym - dodaje ks. Babicz. Jednym z narzędzi realizacji celu jest Zjazd Sądeczan, który pokazuje potencjał Sądecczyzny.

Mszy św. przy ołtarzu papieskim przewodniczył ks. Józef Babicz. Homilię wygłosił ks. dr Marcin Kokoszka, dyrektor Centrum Pielgrzymowania im. Jana Pawła II w Starym Sączu. Przypomniał w niej, że wiara w Jezusa obliguje nas do apostolstwa, do dawania świadectwa. Podobnie powinno być z tym, co stanowi nasze dziedzictwo.

- Nie jesteśmy zamknięci na samych siebie, wręcz przeciwnie, jesteśmy otwarci, gościnni, mamy serce na dłoni dla tych, którzy tu przychodzą. Ale pragniemy jednego, aby nas szanowano, naszą kulturę. Chcemy, by nas zrozumiano, nasze korzenie, wiarę i to wszystko, co dla nas święte. Jesteśmy też posłani, by pokazywać, że te nasze wartości to program do szczęścia - mówił w homilii ks. Marcin Kokoszka.

Jak wspomniał kaznodzieja, tylko w kontekście naszej wiary i naszej tradycji możemy budować dobrą, szczęśliwą i pokojową przyszłość w Europie. - Często mówi się o obronie praw mniejszości. To ważne. Często mówi się o szacunku dla tych, którzy myślą inaczej. Jak najbardziej! Ale dlaczego dziś zapomina się i nie chronione są wartości tak bliskie naszemu sercu? - pytał.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama

Reklama

Więcej nowości

Reklama