Mistrzyni nieużalania się nad sobą

Główna bohaterka nie ułatwiła życia autorowi. Wprawdzie spotkała się z nim raz w swoim mieszkaniu, ale zastrzegła, że o swoim życiu nie będzie opowiadać. I pisz tu, człowieku, biografię...

Reklama

Tym bardziej mrówcza robota Tomasza Krzyżaka zasługuje na uznanie. Chwytał każdą najcieńszą nitkę, która mogłaby go doprowadzić do informacji o Wandzie Półtawskiej. Korzystał też z pracy innych dziennikarzy, którym udało się porozmawiać z bohaterką lub nakręcić o niej filmy, a także z książek samej pani doktor. Dotarł do jej przyjaciółek z dawnych lat, a nawet do ich dzieci, przepytał znajomych i współpracowników.

Z tego skrupulatnego śledztwa wyłania się najpierw obraz, który tylko powierzchownie znamy – twardej, nieugiętej, czasem szorstkiej kobiety, doskonale jednak wiedzącej, czego chce. Równocześnie poznajemy też historie, o których ona sama za nic nie chce opowiadać. Na przykład o tym, jak była katowana przez gestapo w Lublinie. Jej koleżanki mówią o wybijaniu zębów, wbijaniu szpilek pod paznokcie, wlewaniu wody do ust i nosa...

Niemniej drastyczne są relacje z pobytu w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Ale można tu też znaleźć niezwykłe opisy przyjaźni i człowieczeństwa w obliczu zbrodni. Ciekawe są fragmenty dotyczące reperkusji po publikacji uważanych do dziś za kontrowersyjne „Beskidzkich rekolekcji” Wandy Półtawskiej, w których odsłania ona intymne wręcz szczegóły przyjaźni z Karolem Wojtyłą, a także jej trudnej relacji z kard. Stanisławem Dziwiszem.

Życiorys doktor Wandy musi budzić szacunek, choć bohaterka ma, trzeba przyznać, dość trudny charakter. Natomiast sens jej gigantycznej pracy bodaj najlepiej charakteryzuje ks. prof. Antoni Świerczek: „Obrona życia nienarodzonych to jest niesamowite dzieło jej życia. Odwagi i determinacji, z jaką to wszystko robi, można jej zazdrościć. Wiele razy była atakowana, opluwana, a jednak nigdy się nie poddała”.

Barbara Jaworska

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • W. Półtawska o kobietach
    08.12.2017 16:58
    http://www.fronda.pl/a/wanda-poltawska-o-roli-kobiety-w-swiecie-wspolczesnym,91381.html
    „Wciąż się to sprawdza, właśnie tak jest, że kobiecie trudniej jest zapanować nad swoją kobiecością, jest poddana i niejako zniewolona swoją płciowością - niejako nie umie żyć jako człowiek samodzielny, lecz jest zagubiona w ciągłym poszukiwaniu oparcia w mężczyźnie, którego często nie znajduje, lub nawet jeśli go znajduje, to nie znajduje w nim oparcia.
    Zaskakujące, irracjonalne zachowanie, pozbawione zwykłej logiki. (…) Nie można ani zrozumieć, ani przewidzieć, jak się zachowa kobieta, bo kieruje się ona swoją własną logiką, całkowicie nielogiczną - i próba zrozumienia nie udaje się. Ale nie chodzi o to, żeby kobietę zrozumieć, tylko żeby ją zaakceptować taką, jaka jest!
    Współczesnej Ewie brakuje kontemplacji, chwili skupienia koniecznej dla pojęcia rzeczy najgłębszych - bez zatrzymania się, przemyślenia może w ogóle nie odnaleźć w sobie tego, co najcenniejsze - swej roli w realizacji stwórczej mocy Boga samego. Skłonna do skrajnych reakcji, łatwo angażuje się totalnie - idąc za czymś, nie zwraca uwagi na nic innego, choćby to było coś oczywistego.
    Zafascynowana Adamem i ku niemu cała skierowana szuka sposobów opanowania go, zupełnie nie zastanawiając się nad sobą, nie szukając swego prawdziwego "ja", nie kieruje sobą, żyje na fali reakcji, impulsów nieopanowanego serca.”

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama