Elementarz dla rodziców

W książce Jacka Mycielskiego najbardziej podoba mi się to, że nie jest kolejnym poradnikiem krzyczącym z okładki: „Tak w 15 dni zrobisz z dziecka chodzący ideał”. Bo przecież i tak wiadomo, że nie da się tego zrobić.

Reklama

W „Elementarzu” nie wyczułem psychopedagogicznego smrodku, na który mam silną alergię. Ze szkolnym elementarzem łączy go to, że kolejne „czytanki” są krótkie. Ta książka jest bardzo praktyczna – w końcu jej autor jest inżynierem, a także ojcem trojga i dziadkiem dwanaściorga dzieci. Nada się i świeżo upieczonym rodzicom, i tym sfrustrowanym porażkami wychowawczymi. Znajdziemy w niej jasne wskazówki, jak sobie radzić, gdy dziecko wpada w histerię; gdy trzeba iść z nim do lekarza; gdy koniecznie chce mieć pieska; gdy pyta o seks; gdy w domu pojawi się młodszy braciszek. Podstawowe rady są następujące:

1. Chcesz mieć szczęśliwe dzieci? Dbaj wpierw o szczęście ich rodziców. Dbaj wpierw o jakość swojego małżeństwa.

2. Naszym celem niech będzie nie tyle wychowanie grzecznego dziecka, ile dziecka, które kocha i jest kochane.

Moje doświadczenie rodzicielskie podpowiada mi, że rady Jacka Mycielskiego są dobre.

W przygotowaniu są kolejne elementarze tego samego autora – dla narzeczonych i dla dziadków.

Jarosław Dudała

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama