Katedra, sześcian czy… meczet?

George Weigel, Katedra i sześcian. Europa, Stany Zjednoczone i polityka bez Boga, „Fronda PL”, Warszawa 2005, ss. 208.

Dwie paryskie budowle: katedra Notre-Dame i Wielki Łuk La Défense – będący ogromnym otwartym sześcianem, w którym mieści się m.in. Międzynarodowa Fundacja Praw Człowieka – stały się pretekstem do rozważań na temat kondycji współczesnej Europy. George Weigel, filozof i teolog, autor biografii Jana Pawła II „Świadek nadziei”, w swojej najnowszej książce „Katedra i sześcian”, czyni z tych budowli symbole dwóch różnych wizji europejskiej kultury. Z jednej strony mamy więc dziedzictwo chrześcijaństwa, z drugiej – hasła rewolucji francuskiej i idee zawarte w Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. Weigel pyta: „Która kultura (…) broniłaby lepiej praw człowieka? Która kultura bardziej zdecydowanie strzegłaby moralnych podstaw demokracji? Czy ta, która zbudowała ten wspaniały, racjonalny, kanciasty, geometrycznie idealny, lecz istotowo pozbawiony treści sześcian? Czy może kultura, która stworzyła sklepienia i guzy, gargulce i skrzydlate przypory, narożniki i szczeliny, te asymetrie i niepowtarzalność Notre-Dame i innych wielkich gotyckich katedr Europy?”.

Zastanawiając się nad tym, autor przywołuje m.in. dzieje tworzenia preambuły konstytucji Unii Europejskiej. Przypomina histerię, jaką wywołał postulat, by preambuła zawierała odwołanie do chrześcijaństwa jako jednego ze źródeł europejskiej cywilizacji (korzenie współczesnej cywilizacji naszego kontynentu zostały w projekcie określone jako dziedzictwo antyku i oświecenia). Lena Hjelm-Wallen, członkini europejskiego konwentu konstytucyjnego, uznała ten postulat za „żart”, a największy dziennik skandynawski „Aftonbladet” twierdził, że wszelkie odniesienie do wartości chrześcijańskich w konstytucji „wykluczałoby pewne grupy i wznosiło nowe mury”. „Jeżeli zaledwie sama wzmianka o wkładzie chrześcijaństwa w cywilizację europejską »wyklucza« żydów, muzułmanów i niewierzących, to dlaczego hołdowanie oświeceniu nie »wyklucza« arystotelików, tomistów czy nawet postmodernistów, którzy uważają, że Immanuel Kant i inni przedstawiciele oświeceniowego racjonalizmu byli w błędzie?” – ripostuje Weigel.

Filozof twierdzi, że najgłębszy nurt historii ma charakter duchowy i kulturowy. Przypomina też, że to właśnie chrześcijaństwo stworzyło podstawy nowożytnej demokracji, ucząc Europejczyków poczucia godności i szacunku dla jednostki. Czy obronimy to dziedzictwo, czy też doprowadzimy do „demograficznego samobójstwa” i zostaniemy wciągnięci w orbitę świata islamu, w cywilizację daleką od demokratycznych idei i praw człowieka czczonych przez sześcian? W dużej mierze zależeć to będzie od tego, czy Europa odkryje na nowo swoje chrześcijańskie korzenie.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja