Do domowej biblio(ap)teczki

Lekarze mawiają, że najważniejsza jest profilaktyka. Pewnie mają rację. Jeśli jednak mimo zdrowego trybu życia pewnego dnia dopada człowieka ból głowy, lepiej nie oburzać się na rzeczywistość, która nijak nie chce pasować do teorii, ale sięgnąć po lekarstwo.

Podobnie bywa w sprawach wiary. Jak się w nich nie pogubić? Nie ma na to pytanie prostej odpowiedzi. Lata katechezy, spotkań w duszpasterstwie akademickim czy formacji w ruchu nie zawsze zabezpieczają przed natknięciem się na poważny problem. Nie zawsze pomogą też teologiczne studia. Bo wątpliwości, jakie wierzący napotyka często niewiele mają wspólnego z opracowaniami mądrych teologów. Gdy pojawi się problem, lepiej zamiast się męczyć w nadziei, że samo przejdzie, zasięgnąć rady specjalistów. Takich, co odpowiednie lekarstwo dawno już opracowali.

„Tabletki z krzyżykiem” Szymona Hołowni to na tym rynku nowość. Jak każdy nowy lek wymaga trochę reklamy. Żeby zarówno znękani na duszy, jak i im pomagający mieli szansę go zauważyć. A naprawdę jest co. Na ponad trzystu stronach autor odpowiada na dziesiątki pytań mogących nurtować ludzi wierzących, przesiąkniętych wykoślawionymi ideałami humanizmu (takiego, co to zapomina o Bogu) i faszerowanych pseudonaukową literaturą, w której nauka, magia i przesądy są tak wymieszane, że trudno jedno od drugiego oddzielić. Wiadomo, że jeśli jakiś lek jest na wszystko, wtedy jest do niczego. Dlatego i ta książka podzielona została na cztery części, pomagające sięgnąć po lekarstwo odpowiednie na konkretną chorobę: „Tabletki o sławnych ludziach”, „Tabletki fundamentalne”, „Tabletki okołonaukowe” i „Tabletki pośmiertne”. Pierwsza odpowiada na nurtujące dziś człowieka pytania pokazując dylematy, jakie przychodziło rozwiązywać postaciom biblijnym i wczesnego Kościoła. W drugiej znajdziemy odpowiedź na mniej lub bardziej klasyczne zarzuty, jakie od wieków stawia się chrześcijaństwu. Trzecia powinna zainteresować zafascynowanych osiągnięciami współczesnej nauki i mających kłopot z interpretacją niektórych jej osiągnięć. Czwarta – czego łatwo się domyślić – zawiera odpowiedzi na pytania związane z przyszłym życiem człowieka.

Napisana z pasją i swadą wytrawnego dziennikarza książka wciąga, nie pozwalając czytelnikowi ani na chwilę znudzić się zbyt długimi wywodami. Jej barwny język może niektórych szokować zbyt humorystycznym podejściem do poważnych problemów, ale w moim odczuciu to wielka zaleta tej książki. Uświadamia bowiem, że chrześcijaństwo to nie wystawiona w szacownym muzeum pamiątka z przeszłości, ale żywa prawda przenikająca i dziś ludzką codzienność. Autor nie ustrzegł się wprawdzie drobnych potknięć, ale nie dotyczą one meritum poruszanych spraw. Z czystym sumieniem można polecić ją nie tylko specjalistom od pomagania innym, zdolnym znaleźć w niej inspirację do własnych odpowiedzi, ale także wszystkim poszukującym na własną rękę. Na pewno nie jest lekarstwem na wszystko. Ale sporo problemów może pomóc rozwiązać.

____________
Szymon Hołownia, Tabletki z krzyżykiem, Znak, Kraków 2007

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja