Czułość, siła i drżenie

Niezwykła to książka, w której spotykają się między innymi Miłosz, Freud, Herbert, Czechowicz i Eichendorff...

Reklama

"Czułość, siła i drżenie" jest dziesiątym tomem poetyckim w dorobku księdza Jerzego Szymika.
Chwile zachwytu i ukojenia przeplatają się tu dramatami wpisanymi w ludzkie życie. Te jednak, choć często tak bolesne i uciążliwe, dzięki wierze, nigdy nie będą w stanie w pełni zdominować naszej egzystencji - zdaje się podnosić nas na duchu kapłan-poeta.

Wstrząsający, otwierający tomik wiersz dedykowany Adamowi Zagajewskiemu zapowiada rozpacz, „dziury w bycie”, nicość i ciemną zgorzel otchłani. To poezja, z której dobywa się krzyk. Gdy jednak jego echo zaniknie, dochodzi w utworach Szymika do pogodzenia się - z Bogiem, ze światem, z samym sobą.

Pociechę przynosi rzecz jasna sztuka, o której - cytowany w książce wielokrotnie Benedykt XVI - powiedział kiedyś tak: „myślę, że to Bóg tchnął sztukę w ludzkie dusze. Sztuka – obok nauki - jest najwyższym darem, jaki człowiek otrzymał od Boga...”. Inną z ważnych, szymikowych konstatacji jest poniższa fraza:

Nasza nadzieja ma poblask Adwentu,
grzejemy się przy niej, ufnie,
choć nosimy ślady poparzeń,
bo każdy z nas dotarł tu przez ogień...


Niezwykła to książka, w której spotykają się Miłosz, Freud, Herbert, Czechowicz i Eichendorff. Jest w niej miejsce na rozmyślania Haydyna o Bogu, dzięki którym ów wielki kompozytor odnajdował radość. Spotykamy tu małą Tereskę, czy filmowego, zrozpaczonego i zaszczutego Popiełuszkę, przytulającego się do pralki „Frani”.

Przy narodzinach siostrzenicy świat wstrzymuje na chwilę oddech, radości zaś dostarczają olśnienie Frankfurtem, łagodność Heidelbergu, czy pewna rzymska, kwietniowa noc. Napotykamy tu nawet na swoiste, poetyckie charakterystyki rozmaitych epok w dziejach ludzkości. I tak autor pisze o wiekach średnich z niepewną zazdrością, o latach '80 zaś z wyczuwalną ironią, zwłaszcza gdy idzie o pochodzącą z tamtego okresu - straszliwie przesłodzoną - muzykę pop.

Na koniec warto wspomnieć o górnośląskiej tematyce, której także nie mogło zabraknąć w "Czułości, sile i drżeniu". Ksiądz Szymik np. żartobliwie przestrzega nas w utworze „Prziszoł chop do dochtora”, pisząc : „A dejcie se pozor. Bo Wy tyż możecie od siedzynio przi kompie jak kalfas spuchnyć...”. W innym znowu miejscu, pochyla się nad losem zamordowanych w kopalni "Wujek" górników, którym dedykuje m. in. "Psalm z wnętrza kopalni i grobu". *** Ks. Jerzy Szymik "Czułość, siła i drżenie"; ilość stron: 126; wydawnictwo: Księgarnia św. Jacka; rok wydania: 2009.


«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama