Radio nie musi milczeć

Pierwsza w Polsce rozgłośnia internetowa dla osób niepełnosprawnych działała tylko przez dwa miesiące. Teraz Radio NTT milczy. Być może jednak jest to cisza przed burzą.

Reklama

Na jesieni ubiegłego roku Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, na podstawie pięcioletniego kontraktu, przekazał Karkonoskiemu Sejmikowi Osób Niepełnosprawnych 14 tys. zł. KSON dołożył swoje 7 tys. i kupił za wszystko wyposażenie techniczne, niezbędne do prowadzenia studia radiowego z prawdziwego zdarzenia.

Studia, z którego sygnał płynął nie w eter, tylko prosto do światłowodowego przewodu. Innymi słowy – pierwsza i jedyna w Polsce oraz jedna z niewielu w Europie internetowych rozgłośni radiowych, uruchomiona przez niepełnosprawnych, zaczęła nadawać swój sygnał.

Odzyskać radio
Nazwano ją Niepełnosprawni Tu i Teraz (NTT). Bo tym właśnie różniła się od innych rozgłośni i na tym polegała jej niezwykłość, że program był przygotowywany i odbierany głównie przez niepełnosprawnych. Pracę w radiu znalazły trzy osoby. W ramówce programu, obok muzyki, pojawiły się także porady prawników i lekarzy. Nadzieja na nową formę pomocy niepełnosprawnym, jaką z pewnością było Radio NTT, zgasła wraz z nastaniem nowego roku. PFRON wycofał się z pięcioletniej umowy.

Pozwoliły mu na to zmienione przepisy o dofinansowaniu takich inwestycji jak Radio NTT. Nie bez winy są także pracownicy Karkonoskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych, którzy przyznają się do niewielkich uchybień formalnych przy składaniu wniosku do PFRON. Tylko dzięki tym uchybieniom fundusz mógł bez uszczerbku wycofać się z umowy. Na szczęście sprzęt radiowy jest już własnością KSON. Niestety, dotychczasowi pracownicy radia w styczniu odeszli z pracy, bo nie miał im kto płacić, więc konsolety pokrywają się kurzem.

Na placu boju pozostali ci, dla których rozgłośnia dla osób niepełnosprawnych była rzeczą zbyt ważną, żeby z niej zrezygnować z byle powodu. Nawet jeśli tym powodem był brak pieniędzy na jej funkcjonowanie. Siedmioro członków KSON zamierza teraz nie tylko odzyskać radio, ale włączyć je do większego projektu o nazwie Centrum Informacji. Po raz pierwszy spotkali się w tej sprawie 24 lutego.

Na dwa fronty
Są różnych profesji, w różnym wieku i z różnymi doświadczeniami. Nauczyciele, informatycy, inżynierowie. Łączy ich jeden cel – pomoc osobom niepełnosprawnym. Przynajmniej tym w Jeleniej Górze, skąd sami pochodzą. Grupa ma swojego nieformalnego lidera – jest nim Stanisław Schubert, prezes Karkonoskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych. To on wyszukuje i namawia do współpracy osoby, które mogą pomóc w odzyskaniu Radia Niepełnosprawni Tu i Teraz. Swoich współpracowników przyzwyczaił do tego, że jego poszukiwania kończą się sukcesem.

Pierwsze spotkanie w sprawie radia pokazało, że pomysły na reanimację rozgłośni są co najmniej dwa. Oba dotyczą utworzenia Centrum Informacji dla niepełnosprawnych. Pierwszy to projekt o dofinansowanie unijne z tzw. grantów norweskich. Jego opracowaniem zajmuje się Monika Żak, z wykształcenia polonistka.
– Brakuje mi tylko precyzyjnych danych o konkretnych kosztach funkcjonowania poszczególnych filarów Centrum, którymi mają być domena internetowa, wydawnictwo i rozgłośnia radiowa – wylicza.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Tom
    20.03.2009 18:52
    Proponuje sprawdzić dziennikarzom GN, ale najprawdopodobniej parę lat temu z pieniedzy przeznaczonych na niepełnosprawnych miejscowe kliki skorzystalyprzy budowie kolejki linowej.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama