Szczudlarze i encyklika

Co zrobić, by zaprosić do lektury papieskich dokumentów szersze grono? Założyć szczudła i wyruszyć na Stare Miasto!

Reklama

Dwóch mężczyzn odstających od tłumu pojawiło się w porannych godzinach pod bramą Uniwersytetu Warszawskiego, a wieczorem przy stacji metra Centrum. Rozdawali wlepki z napisem: „Jesteś większy, niż myślisz”. Przechodnie byli zaskoczeni i węszyli sprytną kampanię reklamową jakiejś firmy. Inni podejrzewali, że może akcja ma zwrócić uwagę na wartości człowieka w dobie pesymizmu i braku wiary we własne możliwości. W rzeczywistości była to promocja pierwszej encykliki Jana Pawła II – „Redemptor hominis” – w 30. rocznicę jej napisania.

Większy, niż myślisz
Akcja pod nazwą: „Jesteś większy, niż myślisz”, ma drugie dno.
– Nie podkreślamy wielkości fizycznej, ale człowiek jako niesamowitej wartości samej w sobie. Jesteśmy tymi, za których Jezus Chrystus oddał życie – przekonuje Marcin Nowak, koordynator projektu.
– I choć wielkość powinniśmy realizować na przestrzeni intelektualnej, kulturalnej, to należy pamiętać o najważniejszym – dopowiada Adrian Sinkowski, odpowiadający za medialne zaplecze akcji. – Jesteśmy więksi, niż myślimy, tylko ta wielkość wcale nie pochodzi od nas.

Tylko szczudła?
Szczudła były tylko ciekawym gadżetem akcji. Happening zorganizowany przez Centrum Myśli Jana Pawła II miał prowadzić do odwiedzin specjalnie na tę okazję przygotowanego portalu: www.centrumjp2.pl/jesteswiekszy. Adres przechodnie znajdowali na wlepkach.
– Pomyśleliśmy, żeby właśnie w ten sposób zachęcić i sprowokować warszawiaków do stwierdzenia, że warto czytać dokumenty papieskie, warto się nad nimi zastanawiać, warto je przepracowywać intelektualnie – tłumaczy Marcin Nowak.

Sam portal wygląda bardzo nowocześnie, a wręcz kosmicznie – dosłownie i w przenośni. Prócz treści dokumentu znajdziemy tam także quiz i kontekst historyczny encykliki. Na szczególną uwagę zasługuje forum, które ma być miejscem dyskusji o dokumencie.
– Zależy nam na tym, by ten dokument żył. Nie ma nic gorszego, jak ważne dokumenty, które są martwe, z którymi ludzie się nie zmagają, o których nie dyskutują i o które się nie kłócą – dopowiada Marcin.

Kiedyś i teraz
– Kiedyś student nie miał co marzyć o podręcznikach, a co dopiero o polskich tłumaczeniach dokumentów. Gdy ukazywały się pierwsze encykliki, z wielką radością je czytaliśmy i pożyczaliśmy je sobie – wspomina studenckie czasy pani Maria Śliwińska z księgarni św. Jana Chrzciciela. Od tej pory wiele się zmieniło. Z księgarnianych półek tego typu pozycje znikają szybko, ale pytającymi o nie są zazwyczaj studenci teologii i duchowni. Pojawiły się serie dokumentów papieskich do kupienia w kioskach, jednak często pozostają one tylko ozdobą domowych półek. Mamy problem z przyswojeniem sobie treści dokumentów Jana Pawła II, dlatego że po nie rzadko sięgamy. Wie o tym Marcin Nowak, dlatego pierwszym zadaniem, jakie sobie stawia, jest ich popularyzacja:

– Akcja „Jesteś większy, niż myślisz” jest próbą zdjęcia z dokumentów papieskich wyobrażenia o tym, że są napisane hermetycznym językiem i skierowane do określonych środowisk. Na encykliki należy patrzeć jak na poradnik z konkretnymi wskazówkami, jak osiągnąć szczęście. Prawie cztery lata temu, tuż po odejściu Jana Pawła II, ludzie w autobusach zaczytywali się w jego książce: „Pamięć i tożsamość”. Czy to samo będzie teraz z pierwszą encykliką Papieża? (kl)

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama