Słowacki ’09

5 października otwarto w Opolu wystawę "Beniowski drogą do porozumienia Słowackiego z Mickiewiczem" w ramach, której można zobaczyć projekt Teatru Dramatycznego z Białegostoku: Słowacki ’09 autorstwa Konrada Adama Mickiewicza.

Reklama

Wystawa ma na celu przybliżenie sporu między dwoma romantycznymi wieszczami oraz popularyzację poematu „Beniowski” poprzez jego współczesną interpretację dokonaną przez K. A. Mickiewicza.

Fotografie teatralne „Słowacki ‘09” propozycja współczesnego odczytania romantycznej poezji i przełożenia jej na język obrazów. Inspiracją był spektakl „Beniowski” zrealizowany w Teatrze Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki. Prezentowane na wystawie zdjęcia są autorską próbą zdystansowania się wobec romantyzmu, Słowackiego i samego tytułowego bohatera poematu. Inspiracją cyklu fotografii „Słowacki ‘09” jest „Beniowski” Juliusza Słowackiego, a szerzej romantyzm - jako zjawisko w dziejach literatury i polskiej świadomości narodowej. Konrad Adam Mickiewicz traktuje temat z dystansem, bez kompleksów - bawi się romantycznymi wątkami, pozwala sobie na wielką swobodę skojarzeń.

Komponując kadry i reżyserując parę aktorów, kieruje się bardzo subiektywnym sposobem widzenia poematu Słowackiego i jego bohaterów. Z równą nonszalancją dobiera rekwizyty: nie przejmuje się zbytnio ich zgodnością z realiami epoki, niekiedy ostentacyjnie umieszcza w kadrze przedmioty rażąco współczesne (choćby obrotowy fotel). Robi to wszystko w pełni świadomie i nie bez określonego celu. Oczywiste jest, że Mickiewiczowi nie chodziło o zbudowanie pełnej iluzji, uzyskanie „obrazów z epoki”, wierne zilustrowanie „Beniowskiego”.

Fotografa bardziej interesował klimat poezji Słowackiego, próba oddania językiem obrazów atmosfery „Beniowskiego” - pokazania go jako wybuchowego koktajlu humoru, groteski, szalonej przygody, dzikich harców i nie zawsze chlubnych postępków tytułowego bohatera. W efekcie prezentowane fotografie są rodzajem dygresji, inscenizacji na motywach, w pełni autorskiego podejścia do tematu - w żadnym razie mozolnej rekonstrukcji. Fotografie Mickiewicza i poemat Słowackiego 150 lat z okładem - łączy ta sama postawa twórcza, nacechowana skrajnym indywidualizmem, świadomością warsztatu, starannością kompozycji i uwielbieniem ironii jako środka wyrazu.

Cykl „Słowacki ‘09” to nie tylko tytuł do chwały dla fotografa, ale też - co nie mniej ważne - świadectwo nieprzemijającej żywotności poezji Słowackiego i w ogóle spuścizny estetycznej i ideologicznej polskiego romantyzmu. Wystawę można będzie oglądać do końca października 2009 roku w galerii „Na Cyplu”, przy pl. J. Piłsudskiego 5-6, natomiast 16 października o godz. 16.00 na Placu Mickiewicza w Opolu odbędzie się happening pod hasłem: „Dwa na słońcach swych przeciwnych – Bogi…”. Głównym punktem happeningu będzie czytanie wierszy oraz listów Juliusza Słowackiego przez młodzież opolskich szkół pod pomnikiem Adama Mickiewicza w Opolu. Impreza ma charakter otwarty.

Między Mickiewiczem a Słowackim wywiązał się głośny w epoce romantyzmu spór światopoglądowy. Cytat: "Dwa na słońcach swych przeciwnych - Bogi", pochodzący z utworu Słowackiego „Beniowski” wyraża stosunek autora do Adama Mickiewicza. Początek konfliktu miał miejsce w czasie przyjęcia, które odbyło się w grudniu 1840 roku w domu Januszewicza. Obydwaj wieszcze przedstawili w czasie jego trwania improwizacje, w których sławili twórczość przeciwnika i oddawali mu hołd, jako godnemu rywalowi. Gospodarz przyjęcia napisał później artykuł o całym zajściu, w którym nieprawdziwie przedstawił zarówno przebieg, jak i treść wygłaszanych tekstów. Juliusz Słowacki oczekiwał, że Mickiewicz sprostuje nieporozumienie. Kiedy to jednak nie nastąpiło, poeta wyraził swe rozczarowanie w tworzonym właśnie przez siebie poemacie - w "Beniowskim".

Ponieważ pięć ksiąg było już gotowych, Słowacki dodał do nich dygresje. Juliusz Słowacki "Beniowskiego" uczynił swym orężem w walce z przeciwnikiem. Dał również wyraz swym pragnieniom, by to jego, a nie Mickiewicza, nazywano narodowym poetą. Słowacki uważał, że konflikty z Mickiewiczem wynikają z różnic w poglądach na politykę, a nie mają charakteru osobistych pretensji. Poeta był przekonany, że to on w przyszłości może poprowadzić Polaków, a czasy przewodnictwa duchowego Mickiewicza już się skończyły. *** Powyższy tekst jest materiałem prasowym MBP w Opolu.

Artykuły z poszczególnych działów serwisu KULTURA:

  • Film
  • Literatura
  • Muzyka
  • Malarstwo
  • Architektura
  • Zjawiska
  • Sylwetki
  • «« | « | 1 | » | »»

    aktualna ocena |   |
    głosujących |   |
    Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

    Zobacz

    Dodaj komentarz
    Gość
      Nick (wymagany lub )

      Autopromocja

      Reklama

      Reklama

      Reklama