Świadectwo jazzmana

Z muzykiem Mikołajem Budniakiem o niesieniu Boga tam, gdzie o Nim zapomnieli rozmawia Magdalena Kozieł.

Reklama

Magdalena Kozieł: – Muzyka w Waszej rodzinie to sprawa dziedziczna. Grał pradziadek, babcia, mama i tata. Teraz muzykuje Twoje rodzeństwo, a Ty zająłeś się graniem już zawodowo. Jak kontrabas i jazz stał się Twoim sposobem na życie?



To chyba nie najłatwiejsze pole ewangelizacji. Jak chcesz tam nieść Jezusa? Powiesz: „Cześć, mam na imię Mikołaj, opowiem ci o Bogu”?




W ostatnim magazynie muzycznym „Ruah” piszesz o nieżyjącym już Andrzeju Cudzichu, znakomitym polskim kontrabasiście i jazzmanie. To dla Ciebie wzór muzyka?




«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama