Geneza religii synkretycznych w Ameryce Południowej (fragment)

Istniejące obecnie w Ameryce Południowej i Środkowej religie synkretyczne -santeria na Kubie, wuduw na Haiti, szango i szuteryzm na Trynidadzie i Grenadzie czy makumba, kimbanda, umbanda w Brazylii i inne - są wynikiem procesu, który rozpoczął się. z początkiem XVI wieku wraz z kolonizacją tej części świata, trwał kilka stuleci i bynajmniej nie jest jeszcze zakończony.

Reklama

Są one heterogenicznym religijnym produktem rozwoju, który towarzyszył stopniowemu „odindianizowaniu" Czerwonych, „odafrykanizowaniu" Czarnych i „odeuropeizowaniu" Białych, co z kolei doprowadziło do powstania nowych struktur kulturowych i form religijnych, w których Indianie i Murzyni adaptowali komponenty kulturowe i religijne europejskie, a Biali przejmowali treści afroindiańskie. Religie synkretyczne sięgają zatem swymi korzeniami styku różnorodności ras, kultur, ideologii i religii występujących w tym rejonie świata1 . W ciągu pięciu wieków przenikały się one nawzajem i warunkowały, tak że dziś trudno nieraz dopatrzyć się ich autentycznego pochodzenia.

Styk etnokulturowy
Można wymienić cztery zasadnicze grupy etnokulturowe, które w tej części Ameryki w szczególny sposób oddziaływały na siebie i się przenikały. Pierwszą grupę etnokulturową stanowią Indianie, rodzimi mieszkańcy Ameryki Południowej i Środkowej, których w samej Brazylii na początku XVI wieku było około 2,4 min. Druga grupę tworzą pierwsi koloniści europejscy, przede wszystkim Portugalczycy, ale też pomniejsze wspólnoty osadników kolonizacji francuskiej, hiszpańskiej i holenderskiej. Trzecia grupa to niewolnicy afrykańscy wywodzący się głównie (lecz nie tylko) z Zatoki Gwinejskiej (Wybrzeże Niewolnicze), z zachodnich wybrzeży Afryki (Sudańczycy) oraz z Konga, Angoli i Mozambiku (Bantusi). Do czwartej wreszcie grupy można zaliczyć imigrantów wywodzących się przede wszystkim z Europy i Azji. Byli to Portugalczycy, Hiszpanie, Włosi, Niemcy, Polacy, Japończycy, Żydzi i inni.

W okresie nieco późniejszym tak wielce zróżnicowane rasowo i kulturowo środowisko okazało się bardzo chłonne na nowe obyczaje oraz prądy umysłowe i religijne napływające z innych krajów, szczególnie z Francji i świata angloamerykańkiego. W XIX wieku modny i aktywny stał się pozytywizm Augusta Comte'a, empiryzm Johna Stuarta Milla, realizm Johanna Friedricha Herbarta, naturalizm Ludwiga Feuerbacha czy też sceptycyzm Ernesta Renana, a na początku XX wieku środki masowego przekazu, zwłaszcza czasopisma i książki, informowały o religiach, obyczajach i mentalności innych ludów i krajów. Spotkały się tu religie Indian amerykańskich i niewolników afrykańskich, także religie przywiezione przez kolonizatorów, misjonarzy czy imigrantów różnych denominacji - katolików, protestantów, prawosławnych, żydów, muzułmanów, buddystów, hindusów, sintoistów i innych. Nie zawsze były one importowane w swej autentycznej, ortodoksyjnej formie, w bardzo wielu przypadkach były skażone elementami zabobonnymi, magicznymi, przesądami, wierzeniami ludowymi, obyczajami folklorystycznymi i wieloma innymi czynnikami heterogenicznymi. Wspomnieć wreszcie trzeba o prawdziwej inwazji sekt pochodzenia protestanckiego, wywodzących się ze Stanów Zjednoczonych, oraz o prężnym oddziaływaniu spirytyzmu skodyfikowanego przez Al-lana Kardeca. Działały także sekty okultystyczne, szerzące idee błędnie nieraz rozumianych i niewłaściwie przystosowanych filozofii starożytnych czy systemów religijnych Indii, także sekty propagujące naukę o reinkarnacji, karmie oraz starożytnych europejskich czarach. Ludność zamieszkująca tę część Nowego Świata i do niego przybywająca musiała zatem przystosować się, szczególnie mentalnie i duchowo, do nowych warunków społecznych, ekonomicznych, klimatycznych, a przede wszystkim religijnych.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama