Trybunał narzucił francuską wizję świeckości

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu narzucił francuską wizję świeckości całej Europie – uważa prof. Joseph Weiler. W rozmowie z KAI wybitny amerykański specjalista prawa międzynarodowego zwraca uwagę, że „nie można ukazywać świeckości jako zasady neutralnej, gdyż nie jest ona neutralna, ale polityczna, która chce, aby religia została ograniczona do życia prywatnego jednostki".

Reklama

Prof. Weiler wystąpił 30 czerwca br. przed Wielką Izbą Trybunału w Strasburgu, gdzie odbyło się przesłuchanie stron w związku z odwołaniem się rządu włoskiego od wyroku uznającego obecność krzyża we włoskiej szkole za naruszenie Konwencji Europejskiej.

KAI: Jaka jest różnica między ateizmem a świeckością?

Prof. Joseph Weiler: Różnica jest wyraźna. Ateista to ktoś, kto zaprzecza istnieniu Boga. Laik mówi, że religia ma swoje miejsce jedynie w przestrzeni prywatnej a nie w życiu publicznym. Jest też prawdą, że laik może być wierzącym lub ateistą lub agnostykiem, ale wszyscy oni mówią, że dla religii nie ma miejsca w przestrzeni publicznej. Jest to pogląd, która zasługuje na szacunek, ale nie jest jedyny, gdyż nie jest to stanowisko angielskie, polskie, maltańskie, greckie czy cypryjskie itp. Nie można przedstawiać świeckości jako zasady neutralnej, gdyż jest ona nie neutralna, ale polityczna i chce ograniczenia religii do życia prywatnego jednostki. Tak to wygląda we Francji, ale nie można tego narzucać innym krajom. Krzyż ma wartość religijną ale także historyczną. Na przykład widnieje na flagach różnych krajów. Nie można zaprzeczać własnej historii.

- To tak jakby usunąć Gwiazdę Dawida z flagi Izraela?

- Gwiazda Dawida na niej jest nawet wtedy, jeśli większość Izraelczyków jest laicka a nawet ateistyczna. Czy można zabronić półksiężyca np. na fladze Turcji, Egiptu lub innego kraju? Tak, jak nie możemy sobie wyobrazić świeckiej Francji z krzyżami w szkołach, tak też nie możemy wyobrazić sobie Włoch bez krzyży w klasach. Musi to pozostać w gestii samych Włoch, narodu i sądu włoskiego, a nie Trybunału w Strasburgu! Trzeba zostawić tu autonomię krajom członkowskim. Trybunał w Strasburgu ma zajmować się tym, aby nie było dyskryminacji z powodu religii.

- Adwokat strony przeciwnej podkreślał niekorzystny wpływ wyeksponowanego krzyża na małe dziecko.

- Jeśli jest krzyż, jakoś wpływa to na dziecko, ale przecież gdy nie ma krzyża, też występuje jakiś wpływ. Dlatego państwo, szkoła powinny zagwarantować, że zarówno we Francji bez krzyża, jak we Włoszech z krzyżem dzieci powinny się uczyć tolerancji i pluralizmu. Jest to wyzwanie dla oświaty. Trzeba uczyć znaczenia tolerancji i pluralizmu. Na pewno brak tolerancji we Francji nie został rozwiązany przez „pustą ścianę” bez krzyża.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
  • Klio
    01.07.2010 02:55
    Majstrował przy "Konstytucji Europy". To czemu nie wprowadził invocatio Dei, skoro jest wierzący?
  • ksiadzmar
    01.07.2010 22:20
    Tak na razie narzucił świeckość państwa, lecz jeśli nikt nie będzie protestował, tylko pokornie przyjmie chory wyrok i się podporządkuje z wykonaniem, to oni pójdą jeszcze dalej. Dobrze, że Jarosław Kaczyński przyznaje się otwarcie do katolicyzmu, i jest przeciwny podpisaniu tej chorej karty praw podstawowych, bo przyszłoby nam kapłanom błogosławić homoseksualistom śluby w Kościele a to byłby już totalny upadek wiary i obyczajów. Pan Bóg czuwa nad naszym narodem i ufam, że w najbliższą niedzielę Polacy zachowają się odpowiedzialnie, tak wielu ludzi się modli i pości za Ojczyznę bo to Polska jest najważniejsza! Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem Polska będzie Polską a Polak Polakiem i ostoimy się tylko trwając w wierze ojców naszych i naszej tradycji chrześcijańskiej i gdy nie podamy się dyktaturze jakiegoś ludzkiego trybunału. My katolicy mamy tylko jeden trybunał Bożego miłosierdzia i do niego się uciekajmy cały czas i nie lekceważmy Bożych praw zawartych w 10 przykazaniach, tyle nam wystarczy a nie potrzeba 50 zawartych w tej chorej karcie praw podstawowych. Gdzie dla nas wierzących sędzią będzie jedynie Bóg Wszechmogący, zaś z tych praw z karty ostatecznym sędzią będzie trybunał ten chory...który siebie postawił na miejscu Pana Boga i co najciekawsze od wyroku tego trybunału, nie ma już żadnego odwołania..."bogowie" tam zasiadają czy jak? Walczmy o swoje prawa ludzi wierzących trzeba nam każdego dnia dawać świadectwo swojej wiary, tam gdzie pracujesz, gdzie się uczysz, gdzie się bawisz i wypoczywasz, by ludzie patrząc na nasze życie mogli powiedzieć, jak Ci katolicy się miłują, jak Oni kochają tego Pana Boga a wtedy nawet jak trybunały ludzkie nas osądzą, to naszej wiary nic nie złamie.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Więcej nowości

    Reklama