Nawet magia jest bezsilna?

Mroczny i pesymistyczny, a więc nieudany - według Radia Watykańskiego jest najnowszy film z cyklu o Harrym Potterze.

Reklama

W recenzji opartego na ostatniej części sagi obrazu pod tytułem „Harry Potter i insygnia śmierci” rozgłośnia papieska zarzuca jego realizatorom, że stworzyli przygnębiającą atmosferę, w której „nawet magia nie gwarantuje już zwycięstwa i ochrony i jest bezsilna wobec złości, zdrady, nienawiści, pragnienia unicestwienia przeciwnika i tego, co on reprezentuje”.

To „poczucie izolacji, frustracji, zagubienia celu [jakie ma trójka głównych bohaterów] jest zarazem dramatycznym plusem i kinematograficznym mankamentem filmu, którego reżyser David Yates nie potrafił znaleźć właściwej równowagi”.

Film wszedł na nasze ekrany w piątek 19 listopada.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| FILM, KULTURA

Zobacz

  • beatta
    18.11.2010 19:23
    kto chce poznac skad pochodzi magia polecam objawienia Bl. Katarzyny Emmerich
  • Basia
    20.11.2010 23:32
    Może i dobrze, ze film jest mroczny i bez nadziei,i że nawet magia nie pomaga na zło. Oczywiście ,że nie pomaga: czyżby mocą Belzebuba chciano wyrzucać złe duchy?
    Nadzieja jest tylko w Chrystusie! I może tak należy odczytać beznadzieję zionącą z tego filmu!
  • michzol
    21.11.2010 11:11
    Basiu! Dostałaś ode mnie jeden głos "za" bo się z Tobą ogólnie rzecz biorąc zgadzam. Jednak widzę po Twojej wypowiedzi, że ani nie przeczytałaś książek o Harrym Potterze, ani filmu, który skomentowałaś, też nie widziałaś. A ja nienawidzę gdy ktoś ocenia książkę czy film, których w ogóle nie zna. Dlatego Twoja wypowiedź bardziej pasuje do wątku okultyzmu, magii, egzorcyzmów. Czy w taki sam sposób skomentujesz bajkę dla dzieci o dobrych wróżkach, krasnoludkach, czarownicach, mówiących zwierzątkach? Ja przeczytałem wszystkie książki z cyklu o Harrym Potterze i bez wahania mogę powiedzieć, że jest to książka mojego dzieciństwa, która pośrednio zainteresowała mnie także wspaniałą twórczością Tolkiena ("Władca pierścieni") i Lewisa ("Opowieści z Narnii"). Choć z całą pewnością mogę powiedzieć, że książką mojego życia jest Pismo Święte. Ale wracając do tematu... Zakładam, że "Władcy Pierścieni" też nie czytałaś. A generalnie w tej książce chodzi o to, że nawet małe dobro może pokonać wielkie zło. I podobnie jest w tym filmie, I części ostatniej części cyklu o Harrym Potterze. Rzeczywiście ten film jest mroczny i pesymistyczny. Wydaje się, że zło zatriumfuje. Że dobro nie ma już żadnych szans. Ale to dobro zna słabą stronę zła- pychę. Dzięki temu powoli drąży tę skałę, która w kolejnym ostatnim już filmie o małym czarodzieju (który wejdzie na ekrany w lipcu 2011) rozsypie się z wielkim hukiem. I jak zwykle dobro zwycięży. Tobie, Basiu, to nic oczywiście nie mówi, bo nie znasz ani filmu ani książki. Jednak ci, którzy czytali wszystkie książki o Harrym Potterze pewnie się w większości ze mną zgodzą, że opowieść o młodym czarodzieju ma wydźwięk mesjanistyczny. Magia stanowi tutaj tylko ciekawe tło dla całej opowieści. Tak jak w większości bajek...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama