Rok 2010 w kulturze

Rok Chopina, kinowy "Avatar", festiwal w Opolu oraz literacki nobel dla Mario Vargasa Llosy... - jaki był miniony rok w kulturze?

Reklama

Rewolucja bez rewelacji - Chociaż technologia 3D wykorzystywana była sporadycznie wcześniej, dopiero "Avatar" J. Camerona pokazał możliwości, jakie daje w kinie trójwymiar.

Był to pierwszy film, który większość widzów obejrzała w tej technologii. 3D stało się niejako standardem w prezentacji wielkich widowisk na ekranach kinowych. „Avatar” zrewolucjonizował technologię filmową.

Na ekranie zaciera się różnica między światem rzeczywistym a realnym. Potwierdził też, że najnowsza technologia i spektakularne efekty specjalne nie są w stanie przesłonić artystycznej miałkości tych produkcji.

W tym roku w polskim kinie zabrakło wydarzeń na miarę ubiegłorocznego „Rewersu”. Nadzieję na nowy sezon budzi zakończenie zdjęć do kilku interesujących tytułów, m.in. do superprodukcji J. Hoffmana „Bitwa Warszawska 1920”. To pierwszy europejski film fabularny realizowany w całości w 3D.

***

Chopin Superstar - Na tle mizernego Roku Słowackiego ostatnich 12 miesięcy, poświęconych Fryderykowi Chopinowi, rzeczy-wiście wypada dobrze.

Trzeba wyróżnić multimedialne muzeum, urządzone w warszawskim Zamku Ostrogskich. Choć z otwarciem go dla zwiedzających nie zdążono na urodziny kompozytora, to jednak to, czego można doświadczyć w środku, robi wrażenie.

Animacje na ścianach, wszechobecny dźwięk fortepianu, a nawet zapach fiołków w jednym z pomieszczeń sprawiają, że wiedzę o kompozytorze chłoniemy wszystkimi zmysłami. Przewodnik staje się zbędny – jego rolę spełnia karta, przykładana do kolejnych czytników. Znakomite połączenie tradycji z nowoczesnością.

Nie zawiódł festiwal „Chopin i jego Europa”, a także słynny na całym świecie Konkurs Chopinowski, choć werdykt wywołał nieco kontrowersji. Docenić trzeba wiele działań popularyzatorskich, takich jak „ławeczki chopinowskie” w Warszawie i Krakowie.

Pomysł na łączenie muzyki klasycznej z hip-hopem, czy plakaty przedstawiające kompozytora w dresie, to już bardziej infantylne oblicze Roku Chopinowskiego. Z pewnością jednak dzięki tym wszystkim akcjom więcej osób zainteresowało się muzyką Chopina. Cel został więc osiągnięty.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| KULTURA, SZTUKA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama