Zabójcza Skandynawia

W popularnych w całej Europie skandynawskich powieściach kryminalnych poprawność polityczna doprowadzona została do absurdu.

Reklama

Powieść kryminalna uznawana była jeszcze niedawno za gatunek podrzędny, chociaż jej najwybitniejsi mistrzowie: Artur Conan Doyle czy twórcy czarnego kryminału Dashiell Hammett i Raymond Chandler doznali częściowej literackiej nobilitacji. Natomiast pełnej, od pewnego czasu, doznają masowo wydawane w Europie i Polsce kryminały skandynawskie. Przede wszystkim szwedzkie i norweskie, ale także te z Islandii czy Danii. Wyróżnia je pewna charakterystyczna cecha. Mniejsze znaczenie odgrywa w nich kryminalna intryga, do której autorzy nie przywiązują takiej wagi jak ich anglosascy koledzy. Czytając powieści najgłośniejszych autorów kryminałów tego regionu, takich jak Henning Mankell czy Camilla Läckberg, przedstawicielka młodszego pokolenia, odnosimy wrażenie, że ważniejsza jest raczej wiwisekcja środowiska społecznego i kulturowego, w jakim rozgrywa się akcja. Uwaga skupiona jest na wewnętrznych przeżyciach bohaterów, czyli prowadzących dochodzenia funkcjonariuszy policji. Kolejnym wyróżnikiem jest panujący w nich klimat mroku i osaczenia. Powieści te przedstawiają niepokojący, odległy od tego, co znajdziemy w popularnych przewodnikach, obraz społeczeństwa, w którym lęgnie się zbrodnia.

Detektyw w awangardzie postępu

Podobnie jak świat, w którym działają współcześni policyjni detektywi, zmienili się oni sami. Zmiany, często zaskakujące współczesnego czytelnika, są jednocześnie świadectwem portretowanych czasów. Z kart powieści jawi się z jednej strony obraz dostatniej, współczesnej Skandynawii, objętej bezpiecznym parasolem ochrony socjalnej, o jakiej tylko mogą marzyć sąsiedzi z innych krajów, a z drugiej – żyjącego w duchowej pustce, sfrustrowanego społeczeństwa, które po dekadach socjaldemokratycznych rządów wydaje się wyzbyte wszelkich uprzedzeń. Postęp w sferze obyczajowej poszedł już tak daleko, że to, co jeszcze niedawno wydawało się normą, teraz jest odstępstwem od normy, a jakikolwiek nieśmiały głos wątpliwości, nie mówiąc o sprzeciwie, budzi podejrzenie i oskarżenia o dyskryminację. Można zaryzykować twierdzenie, że skandynawscy literaccy policjanci czy detektywi, dzięki popularności czołowych autorów gatunku, stoją w światowej awangardzie postępu. Właściwie we wszystkich sferach życia. Politycznej i społecznej. Niektóre z tych powieści stają się jawną propagandą skrajnie liberalnych w sferze obyczajowej poglądów ich autorów czy autorek. Chandler w swojej „Skromnej sztuce pisania powieści kryminalnych” napisał, że detektyw „musi być najlepszym człowiekiem w swoim świecie i dość dobrym dla każdego świata”. Zobaczmy więc, jak prezentują się bohaterowie wybranych, ale reprezentatywnych dla tego nurtu twórczości przykładach.

 

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama