jOBS

Od dziś w kinach film o legendarnym założycielu komputerowej firmy Apple.

Steve Jobs był jedną z kluczowych postaci końca XX wieku. Nie ukończywszy nigdy studiów, pokazał wszystkim dookoła, że posiadając wspaniałą wizję i żelazną determinację oraz bezwzględnie trzymając się raz wyznaczonego celu, można zmienić świat.

Jobs był współzałożycielem firmy Apple, a także głównym wynalazcą pierwszych domowych komputerów. To właśnie dzięki jego uporowi i talentowi lata później do życia zostały powołane takie produkty jak iPad czy iMac, które stanowią dzisiaj dla wielu ludzi podstawę codziennego życia.

„jOBS” Joshuy Michaela Sterna to film, który pokazuje początki kariery Steve’a Jobsa oraz wszystkie przeszkody, które musiał pokonać, by móc zrealizować swą nie posiadającą ekwiwalentów w ówczesnej rzeczywistości wizję. Opowiadając o niezwykłym mężczyźnie, który zmienił świat, twórcy „jOBS” pokazują również stojącego za legendą człowieka z krwi i kości. W roli tytułowej wystąpił Ashton Kutcher. Poniżej rozmowa z reżyserem filmu:

Jak związałeś się z tym projektem?
Kolega opowiedział mi o przedsiębiorcy i wydawcy z Dallas, który zamówił scenariusz filmu na temat wiążący się z jego wielką pasją. Po obejrzeniu mojego filmu „Najważniejszy głos” oraz kilku późniejszych rozmowach telefonicznych i e-mailowych wymianach zdań, Mark Hulme ściągnął mnie do Dallas. Opowiedział mi o swoim niezwykle ambitnym, niesamowitym projekcie filmu biograficznego o Steve’ie Jobsie, do którego się przymierzał. Miał już gotowy scenariusz, co mnie z miejsca zaintrygowało. Oto człowiek zupełnie nie związany z branżą filmową, który chciał podjąć ogromne ryzyko, odważnie wejść na obszar, którego nie znał, w sposób, którego nie podjąłby się nikt z tej branży. Jestem filmowcem, interesują mnie nietypowe historie, musiałem się więc tym zainteresować, tym bardziej, że takie postępowanie miało w sobie sporo z ducha samego Steve’a Jobsa.

Opowiedz szerzej o swojej wizji. W jaki sposób podszedłeś do realizacji tego filmu?
Moje podejście do tematu można podzielić na dwa punkty Po pierwsze, biorąc pod uwagę fakt, że film miał opowiadać o okresie życia Steve’a Jobsa, o którym większość ludzi tak naprawdę niewiele wie – zaczynamy od momentu, kiedy był ledwie dwudziestolatkiem i pozostawiamy go w wieku czterdziestu kilku lat –  spadała na mnie odpowiedzialność za odpowiednie przekazanie tej historii. Bez naciągania i wchodzenia w obszar spekulacji. Myślę, że właśnie ten aspekt projektu najbardziej mnie zaintrygował – fakt, iż większość ludzi nie miała pojęcia co ten człowiek przeszedł w życiu zanim pierwszy iMac trafił na rynek. Dla znacznej części publiczności opowieść o tym fragmencie życia Steve’a Jobsa będzie niemalże odkrywaniem nowego oblicza tego człowieka.

Po drugie, kimkolwiek by dana postać nie była, ikoną czy przeciętnym zjadaczem chleba, w każdym filmie musi żyć, oddychać, być człowiekiem z krwi i kości, wiarygodnym bohaterem. W pewnym sensie oddzieliłem od siebie dwie rzeczy: presję opowiadania o życiu tak legendarnej osobowości od opowiadania nietuzinkowej historii człowieka, który inspirował i dokonywał rzeczy naprawdę wielkich. Tak zresztą podchodzę w swoich filmach do każdej postaci. „jOBS” to historia walki i wielkich ambicji mężczyzny, który pokonał wszelkie przeciwności losu i doprowadził swoją wizję do spełnienia, dostarczając światu coś, czego wcześniej nikt nie potrafił przewidzieć. To coś stało się obecnie integralną częścią tkanki społecznej i samej kultury, do tego stopnia, że nie potrafimy sobie wyobrazić świata pozbawionego wynalazków Steve’a Jobsa. Na tym właśnie polega ta historia.

Z jakich źródeł korzystaliście w celu zebrania wszystkich wymaganych danych?
Mark Hulme, nasz producent, wynajął profesjonalną ekipę badaczy, którzy przeszukali wszystkie archiwa publiczne, przeczytali i obejrzeli wszelkie wywiady i przeczesali wszystkie możliwe informacje związane z osobą Steve’a Jobsa. Matt Whiteley, scenarzysta, podjął się również wyzwania przeprowadzenia wywiadów ze sporą liczbą osób, które albo pracowały w Apple, albo w taki czy inny sposób znały Steve’a, ażeby upewnić się, że tworzony filmowy portret będzie stosowny, jednocześnie opowiadając w przyjętym czasie trwania jak największą ilość ważnych wydarzeń z jego życia.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| FILM, KINO, KULTURA

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg