„Wróbel” – film o bohaterze, jakiego nie spotykamy w polski kinie

Tomasz Gąssowski udowodnił swoimi filmami, że o sprawach ważnych można opowiadać w sposób lekki i bez zadęcia. W obu, czyli krótkometrażowym „Barażu” z 2016 roku i najnowszym „Wróblu”, w rolach głównych wystąpił Jacek Borusiński. Trudno sobie wyobrazić, by ktoś inny mógł wcielić się w rolę Wróbla. Można powiedzieć, iż idealnie zidentyfikował się z granym przez siebie bohaterem. Nie czujemy, że gra. Wydaje się być sobą.

Reżyserowi udała się rzecz niezwykła. Nakręcił film o bohaterze, jakiego nie spotykamy w polski kinie. Remigiusz Wróbel, nazywany powszechnie Remkiem, jest nieco wyalienowanym z wiejskiej społeczności człowiekiem, który w pewnym momencie musi podejmować niezwykle trudne decyzje. Decyzje, które burzą jego w miarę spokojne życie, ale równocześnie dają mu szansę otwarcia na świat oraz ludzi. I to w chwili, kiedy znajduje się w trudnym dla siebie momencie. Jest listonoszem, a Poczta Polska przechodzi nieustanną reorganizację, więc szykują się redukcje. Ponadto Remek jest również piłkarzem lokalnego klubu, ale z powodu zaawansowanego, jak na piłkarza pierwszego zespołu, wieku otrzymuje propozycję nie do odrzucenia. Może przejść do oldboyów.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg