Nieudana reanimacja. Recenzja filmu Ridleya Scotta „Gladiator II”

Niecierpliwie oczekiwany przez fanów sequel wielkiego hitu nie spełnił pokładanych w nim przez widzów nadziei.

Film „Gladiator II” Ridleya Scotta, nakręcony ponad dwie dekady po premierze przyjętego entuzjastycznie przez krytyków i widzów pierwszego filmu, świeci tylko blaskiem odbitym, i dodajmy, bardzo słabym. W czasie, jaki upłynął od realizacji „Gladiatora”, ze znakomitą rolą Russella Crowe’a w roli tytułowej, 87-letni dzisiaj reżyser nakręcił kilkanaście innych filmów, w tym kilka osadzonych w przeszłości. Trudno je nazwać obrazami ściśle historycznymi, gdyż dla reżysera wydarzenia z przeszłości były, podobnie jak w obu „Gladiatorach”, pretekstem do opowiedzenia ciekawej historii, w której fakty i realia schodzą na dalszy plan. Z jednym wyjątkiem, czyli niezbyt udanym „Napoleonem”, w którym reżyser nie pozwalał sobie na zbyt wiele dowolności. Ridley Scott największe sukcesy odnosił w gatunku science fiction, gdzie jego twórcza fantazja nie musi się liczyć z żadnymi ograniczeniami, czego przykładem są „Obcy – ósmy pasażer Nostromo” czy „Łowca androidów”.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg