Czy tak szczególny dzień narodzin i śmierci to zbieg okoliczności, a może jednak znak, że został wybrany, powołany do wypełnienia jakiejś szczególnej misji? Mija 505 lat od śmierci Rafaela.
Już w szesnastowiecznej historiografii Rafael opisywany był jako ktoś otoczony aurą świętości. Zwracano uwagę nie tylko na jego mistrzowski warsztat, ale również na piękne rysy twarzy, których użyczał Chrystusowi z własnych obrazów. Pierwszy z biografów malarza, Giorgio Vasari, nazywał go nawet „bogiem sztuki”. On sam zaś pozostawał człowiekiem bardzo religijnym. W rodzinnym Urbino należał do Bractwa Ciała Chrystusowego, a w Rzymie do stowarzyszenia świeckich wiernych Oratorium Boskiej Miłości. Jednak najtrwalsze ślady swojej wiary pozostawił nam w obrazach, które zachwycają do dziś.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |