Hans Christian Andersen – pisarz, który własne traumy przekuł w baśnie

Wszyscy znamy jego pełne mądrości baśnie, ale mało kto wie, że przez pół wieku prowadził dzienniki, w których bardzo skrupulatnie notował szczegóły swojego życia. 220 lat temu urodził się Hans Christian Andersen.

W Polsce po raz pierwszy jego „Dzienniki 1825–1875” ukazały się 11 lat temu w przekładzie Bogusławy Sochańskiej. Pokaźny, liczący 800 stron, tom to jednak tylko niewielka część tego, co zostawił w swoich notatkach, prowadzonych od ukończenia 20. roku życia aż do śmierci. W Danii zebrano je w 10 tomach, liczących razem blisko 4500 stron! Jednak, według tłumaczki, wybór przez nią dokonany stanowi „kwintesencję informacji o przeżyciach, odczuciach, przemyśleniach, traumach i radościach pisarza”. I, faktycznie, wyłania się z niego fascynujący portret autora, którego znaliśmy dotąd głównie dzięki jego baśniom. Teraz możemy lepiej zrozumieć, co jest podszewką tych opowieści – nierzadko smutnych, chwilami nawet drastycznych (choć bez epatowania grozą, jak to bywa np. w przypadku baśni braci Grimm), ale często też oswajających dziecięce traumy.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg