Filmy wszech czasów: Światła rampy

Charlie Chaplin zawsze aktualny? A tu, dodatkowo, mocno autobiograficzny.

Bo przecież nie o jakimś fikcyjnym Calvero jest ta opowieść - artyście scenicznym niegdyś wielkim, a teraz praktycznie już zapomnianym. Łapiącym jakieś ostatnie, podrzędne wodewilowe zlecenia. Unikanym przez własnego agenta, który pracy dla niego, po prostu, już nie ma.

Wypisz, wymaluj, sytuacja Chaplina po przełomie dźwiękowym. Oczywiście w jego życiu nie było aż tak dramatycznie pod względem finansowym, ale za to artystycznie nie wiodło się już zbyt dobrze. A i zaczęły się problemy politycznie, zakończone słynnym wyjazdem ze Stanów właśnie w roku 1952, w którym Chaplin nakręcił „Światła rampy”.

Film z jednej strony gorzki, pokazujący ciemną stronę show-biznesu. A z drugiej, starający się, mimo wszystko, podnosić na duchu. Zwłaszcza załamaną swoją chorobą tancerkę, która nagle przestała chodzić. Dziewczyna próbowała nawet z tego powodu popełnić samobójstwo, ale właśnie wtedy znalazł ją i uratował Calvero/Chaplin.

Ich kolejne rozmowy będą przypominały nieco sesje terapeutyczne. Ale nie tylko, bo Calvero stanie się dla dziewczyny także mentorem. Chaplin zaś będzie miał tym sposobem okazję wypowiedzieć to, co myśli o świecie, jak patrzy na życie i jaka jest jego życiowa filozofia.

A będą to słowa nie mniej ważne niż te, które padły w słynnej przemowie kończącej „Dyktatora”. Tyle tylko, że tam kierował je do świata ogarniętego wojną, a tu zwraca się do pojedynczego człowieka, który popadł w depresję, apatię i zwątpienie.

Cóż, być może przewidział, że będą to nasze choroby cywilizacyjne. Być może już wtedy te problemy zaczynały rozkręcać się na dobre. W każdym razie wiele i pięknych, i ważnych zdań pada tam z jego ust, więc chociażby dlatego warto ten film obejrzeć. A i jest to swoisty przegląd rozmaitych stylów, mód, czy tendencji w scenicznej rozrywce XIX i XX wieku, którym raz jeszcze możemy się przyjrzeć. Zwłaszcza, że scenografia i choreografia są tu naprawdę na oscarowym poziomie.

Choć akurat Oscar trafił się tu Chaplinowi za muzykę, skomponowaną wspólnie z Larry’m Russellem, Ray’em Raschem. A więc i posłuchać jest czego.

*

Tekst z cyklu Filmy wszech czasów

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg