„Muzyka otwiera przed nami inny wymiar, może być sposobem niesienia bliskości i dobra” – mówi Dorota Zawierucha, dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. M. Karłowicza w Katowicach, obchodzącej jubileusz 80-lecia.
Pani Doroto, jubileusz szkoły to okazja do refleksji. Jaki jest największy skarb szkoły?
Przede wszystkim ludzie. Uczniowie, absolwenci, nauczyciele i cała społeczność szkoły. To oni nadają temu miejscu życie i sprawiają, że szkoła jest czymś więcej niż tylko instytucją. Każdy przychodzi tutaj z własną historią, talentem i wrażliwością, a później zostawia po sobie cząstkę tego, co wspólnie tworzymy. W tym widzę największą wartość Karłowicza. Nie chodzi tylko o to, czego można się tutaj nauczyć. Chodzi również o to, co wspólnie wnosimy w życie społeczne i kulturalne regionu, miasta i kraju. Przez lata szkoła stała się ważnym ośrodkiem dydaktycznym i kulturalnym Katowic, ale jej prawdziwą siłą pozostają ludzie.
Szkoła ma swoją tradycję, ale tradycja nie oznacza tutaj zamknięcia.
Przeciwnie, zawsze było w tej szkole miejsce na poszukiwanie i na to, co nowe i wartościowe. Dobrym przykładem są „Śląskie Trybuny Kompozytorów”, które były jednym z charakterystycznych rysów Karłowicza i skupiały się na szeroko pojętej muzyce nowej. Ta otwartość jest dla mnie czymś więcej niż cechą szkoły, to sposób myślenia, który chcemy zachować. Można mocno stać na fundamencie tradycji, a jednocześnie patrzeć dalej.
Dziś dzieci dorastają w świecie krótkich komunikatów i szybkich bodźców. Szkoła muzyczna jest szkołą cierpliwości, uczy uważności i systematyczności.
Mam nadzieję, że tak. Świat bardzo się zmienia i otwierają się przed nami nowe możliwości, choćby związane ze sztuczną inteligencją. Ostatecznie jednak to młody człowiek wybiera, w którą stronę chce pójść. Czy podążać skrótami i szybkimi rozwiązaniami, czy pozostać przy tym, co wymaga czasu, skupienia i pracy, ale… jest tylko nasze. W muzyce poszukujemy odpowiednich środków, by oddać sens utworu, zrozumieć wolę kompozytora i przekazać ją słuchaczom. Muzyka jest przecież mową dźwięków. Dobre wykonanie utworu wymaga pracy, uważności i cierpliwości.
Szkoła daje doświadczenie muzyki na wielu poziomach. Czego naucza?
Myślę, że dla każdego to doświadczanie muzyki jest indywidualne. Na pewno wraz z nabywaniem wiedzy ogólnomuzycznej to doświadczenie staje się coraz ciekawsze i bardziej świadome. Czego nauczamy? Nadawania sensu dźwiękom i zapisowi nutowemu. To trochę tak jak z literami. Zaczynamy od łączenia sylab w słowa, słów w zdania, by z upływem czasu zrozumieć najbardziej skomplikowaną twórczość literacką. W muzyce to ta sama droga. Zrozumienie zapisu nutowego utworu jest konieczne, by móc go przekazać, „opowiedzieć” słuchaczom. To cel naszego uczenia, sprawić, by wykonywane przez naszych uczniów utwory były pełne ukrytej w dźwiękach treści, wyzwalały u odbiorców emocje i poruszały ich. Samym zaś wykonawcom dawały satysfakcję twórczą, na każdym etapie.
Karłowicz jest szkołą popołudniową, co oznacza dodatkowe obowiązki i lekcje. To wyzwanie dla młodego człowieka. Dlaczego warto podjąć ten wysiłek?
Najlepszą odpowiedź na to pytanie znajdziemy we wspomnieniach absolwentów szkoły, opublikowanych w wydanej z okazji jubileuszu książce. W ich wypowiedziach powracają takie wartości jak empatia, wrażliwość, umiejętność organizacji czasu, obycie z estradą, dyscyplina, a także potrzeba i umiejętność działań kulturotwórczych. Podkreślają też znaczenie kształcenia indywidualnego, relacji ze swoimi nauczycielami oraz wartości pracy zespołowej, w orkiestrze, chórze i zespołach kameralnych. Zwracają uwagę również na to, że edukacja muzyczna pozwoliła im głębiej zrozumieć ludzi, co przełożyło się na budowanie relacji i świadome funkcjonowanie w różnych środowiskach zawodowych i społecznych. Czy trzeba więcej?
Relacja mistrz–uczeń nadal jest aktualna?
Relacja mistrz–uczeń we współczesnym świecie przechodzi głęboką ewolucję, dostosowując się do realiów dynamicznie zmieniającego się społeczeństwa. Choć fundamentem tej więzi pozostają wzajemny szacunek oraz aktywny dialog, odchodzi się dziś od tradycyjnej hierarchii. Nauczyciel współcześnie przestaje być wyłącznym źródłem wiedzy – staje się przede wszystkim przewodnikiem i mentorem. Jego głównym zadaniem jest ukierunkowywanie potencjału młodego człowieka, pomaganie mu w dostrzeganiu szerszej perspektywy oraz inspirowanie do samodzielnego myślenia. W przypadku uczniów o wyjątkowej wrażliwości i twórczym wnętrzu kluczowa staje się umiejętność stworzenia im bezpiecznej przestrzeni do ekspresji, w której mogą bez lęku poszukiwać własnej tożsamości i własnych ścieżek rozwoju.
Jubileusz jest okazją do przypomnienia absolwentów…
Mamy wielu wspaniałych absolwentów, którzy rozwinęli kariery artystyczne, naukowe i pedagogiczne. Nie sposób wymienić wszystkich, a nie chciałabym nikogo pominąć. Są wśród nich profesorowie akademiccy, instrumentaliści, wokaliści, dyrygenci, muzykolodzy i krytycy muzyczni. Różne drogi zawodowe mogą prowadzić od naszej szkoły.
Szkoła blisko współpracuje z naszą Archidiecezją. Jak wygląda ten obszar działalności?
Współpraca ta ma wieloletnią tradycję i jest mocno zakorzeniona w życiu naszej młodzieży, dla której ten wymiar edukacji artystycznej jest niezwykle bliski. Przełomowym momentem było wsparcie ze strony abp. Damiana Zimonia dla realizowanego eksperymentu pedagogicznego w klasie organów. Dzięki niemu nasi organiści realizowali poszerzony program nauczania obejmujący prawodawstwo kościelne, akompaniament liturgiczny oraz chorał gregoriański. Pozwoliło to również na nawiązanie trwałych i bliskich relacji z licznymi parafiami w całym regionie. Filarem tego eksperymentu była obecność ks. dr. Wiesława Hudka, muzykologa i naszego ówczesnego pedagoga, poprzez którego włączaliśmy się między innymi w coroczny Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej „Fide et amore”. Szczególne miejsce w naszym kalendarzu zajmuje stała współpraca z kościołem Mariackim w Katowicach. Co roku, z okazji wspomnienia św. Cecylii, patronki muzyków, prezentujemy tam uroczyste dzieła muzyczne i przygotowujemy oprawę Mszy Świętej. W tym roku, 23 listopada, serdecznie zapraszamy na wykonanie „Mszy koronacyjnej” W. A. Mozarta. Obecność naszej społeczności wykracza jednak poza same uroczystości kościelne. Łączymy ją również z ważnymi wydarzeniami państwowymi i patriotycznymi. Co roku, podczas obchodów 11 listopada, nasi pedagodzy przygotowują oprawę muzyczną Mszy Świętej za Ojczyznę na Osiedlu Odrodzenia, po której wspólnie z wiernymi śpiewamy pieśni patriotyczne. Z kolei 1 marca, w Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, aktywnie uczestniczymy w oprawie muzycznej tego święta, obserwując przy tym ogromne zaangażowanie i chęć działania ze strony samej młodzieży. Ważną częścią tej współpracy są również widowiska muzyczne. Nasi uczniowie biorą udział w dużych przedsięwzięciach organizowanych przez ks. Kaczmarka, występując w widowiskach i spektaklach takich jak „Maryja” czy „Franciszek – wezwanie z Asyżu”. Angażują się w nie nasze chóry, orkiestra oraz uczniowie sekcji instrumentalistyki i wokalistyki jazzowej. To dla młodzieży nie tylko możliwość zaprezentowania swoich umiejętności artystycznych, ale również doświadczenie wspólnego tworzenia wydarzeń, które łączą muzykę, kulturę, tradycję i życie lokalnej społeczności.
Muzyka sakralna jest popularna wśród młodzieży?
Odbiór muzyki sakralnej przez młodzież wykracza daleko poza samą warstwę czysto estetyczną czy warsztatową. Choć współcześnie mogłoby się wydawać, że ten gatunek nie jest młodym wykonawcom szczególnie bliski, w rzeczywistości budzi w nich głębokie, osobiste emocje.
Dla uczniów obcowanie z repertuarem religijnym – wzorem chociażby twórczości Johanna Sebastiana Bacha, którego większość dzieł powstawała z myślą o liturgii i nabożeństwach – staje się formą duchowego przeżycia i swoistą modlitwą wyrażaną za pomocą dźwięków. Przeżywanie tego typu utworów ma charakter niezwykle intymny. Młodzi muzycy nie tylko nie wykazują oporu przed wykonywaniem dzieł sakralnych, ale wręcz przeciwnie – chętnie poznają ten repertuar i dążą do coraz głębszego zrozumienia jego treści.
Uczniowie grają również dla hospicjum?
Tak, robimy to od lat i są to niezwykle wzruszające koncerty. Jedna z naszych absolwentek pracuje dziś jako muzykoterapeutka w Hospicjum Cordis. Młodzież chce grać przy łóżkach chorych. Muzyka potrafi wyzwolić cudowne wspomnienia i emocje, także u kresu naszego ziemskiego życia. Może być sposobem niesienia bliskości i dobra.
Obecnie w szkole wciąż trwa remont?
Mamy nadzieję, że zakończy się we wrześniu przyszłego roku. I choć dziś pracujemy w spartańskich warunkach, cały czas otwierają się przed nami nowe możliwości. Spotykamy się naprawdę z dużą życzliwością wobec naszej szkoły. To cieszy, że jesteśmy postrzegani jako instytucja, z którą warto współpracować. Takie doświadczenia są ważne również dla młodzieży. Pokazują, że warto być otwartym, warto pomagać i wychodzić do ludzi. Z takich spotkań rodzi się naprawdę wiele dobra.
Jest zatem za co dziękować?
Wydarzyło się naprawdę bardzo wiele przez ostatnie lata. Dzisiejszy obraz szkoły jest efektem wysiłku wielu osób. Każde pokolenie pozostawiło tutaj swój ślad, wrażliwość, doświadczenie, energię i troskę o rozwój młodych ludzi. Dlatego jubileusz 80-lecia jest dla mnie przede wszystkim momentem wdzięczności i podziękowania wszystkim, którzy współtworzyli historię szkoły przez minione dekady. Chciałabym podziękować naszym poprzednikom za odwagę budowania szkoły w różnych, często bardzo trudnych czasach, za pielęgnowanie wysokich standardów artystycznych i za przekazywanie młodym ludziom miłości do muzyki. Dziękuję również obecnym pedagogom i pracownikom za codzienną pracę, odpowiedzialność i serce wkładane w edukację kolejnych pokoleń uczniów. Mam nadzieję, że Karłowicz pozostanie miejscem otwartym i nowoczesnym, a jednocześnie wiernym swoim wartościom, szkołą, która uczy nie tylko muzyki, lecz także wrażliwości, empatii i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Bardzo wzruszył mnie jubileuszowy koncert 15 września, który odbył się w Akademii Muzycznej. Obecność przedstawicieli Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Centrum Edukacji Artystycznej, a także władz państwowych i samorządowych oraz władz katowickiej Akademii Muzycznej odebraliśmy jako szczery wyraz szacunku dla naszych działań. A to nas umacnia i daje energię do dalszej pracy.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Pod koniec roku czcionka ma także trafić do aplikacji Microsoft 365.
Ten nakręcony w 1986 roku przez Rolanda Joffé film przeszedł do historii kina.
To nie tylko miejsce pielgrzymki, ale i przestrzeń spotkania, próby i zmiany.
Ojcostwo zmieniło wszystko. Bezkompromisowa, zabawna i zaskakująco czuła historia.
Kiedy rozpoczęła się nowoczesność? Dlaczego muzyka jest tak ważna w historii?
Najpiękniejsza rozmowa polskiej literatury. Szymborskiej z Różewiczem.