Piłkarskie hity

Szymon Babuchowski

GN 21/2012 |

publikacja 24.05.2012 00:15

Czy piosenka o piłce nożnej musi być prymitywna? Niekoniecznie. W latach 70. mieliśmy sporo futbolowych przebojów ze zgrabnym, dowcipnym tekstem.

Piłkarskie hity PAP/Przemek Wierzchowski Polską drużynę wspierali piosenkami: m.in. Marek Torzewski

 

 
To oczywiście nie jest już piosenka, którą mogą powtórzyć kibice. Zbyt wiele w niej językowych zawijasów, zbyt skomplikowany jest rytm. Ale też cel napisania utworu był zupełnie inny. Chodziło o stworzenie piosenki towarzyszącej rozgrywkom, którą można będzie odtwarzać w mediach. Oczywiście wiele utworów tego typu nawiązuje formą do stadionowych przyśpiewek, jednak mamy tu do czynienia z odrębnym gatunkiem, rządzącym się swoimi prawami. Będzie w nim miejsce na bardziej wyszukany tekst, dlatego w tworzenie piłkarskich przebojów zaangażują się autorzy tacy jak Jonasz Kofta, Ludwik Jerzy Kern czy wspomniany już Wojciech Młynarski. W futbolowych piosenkach z lat 70. i 80 sporo znajdziemy poetyckich porównań („Piłka jest okrągła jak ziemski glob”), słownych zabaw („Uliczkę znam w Barcelonie/ W uliczkę wyskoczy Boniek”) i zaskakujących sformułowań („Piłka nie jest okrągła, piłka jest kanciasta/ Łatwiej stracić gola niż go wbić”). To dlatego hity takie jak „Futbol” Maryli Rodowicz, „A ty się, bracie, nie denerwuj” Andrzeja Dąbrowskiego, „Po zielonej trawie piłka goni” zespołu No To Co czy „Tajemnica mundialu” Bohdana Łazuki kibice pamiętają do dziś.
Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.