publikacja 14.11.2013 00:15
Choć Lewis zmarł w 1963 r., a Tolkien dziesięć lat później, do dziś ukazują się książki, które poszerzają naszą wiedzę o brytyjskich pisarzach.
John Ronald Reuel Tolkien Po lewej: Clive Staples Lewis
Gdy spowici mgiełką fajkowego dymu dyskutowali w oksfordzkim pubie o starożytnych mitach Europy, wydawało się, że różni ich wszystko. Clive Staples Lewis po utracie przyjaciela w I wojnie światowej stracił wiarę, natomiast John Ronald Reuel Tolkien otwarcie deklarował swój katolicyzm. A jednak Tolkien dokonał pierwszego wyłomu w sercu autora „Opowieści z Narnii” i skierował jego myśli ku chrześcijaństwu. Po latach poszukiwań Lewis odkrył, co jest jego misją w świecie: „wyjaśniać i bronić wiarę, którą wyznawali niemal wszyscy chrześcijanie wszystkich czasów”.
Na szczęście jednak ogrodnik Lewisów, Fred Paxford, wiedział, że wiele bym oddał za cokolwiek z tych rzeczy, które przerzucał jego pracodawca, i gdy major Lewis polecił mu wrzucić w płomienie ogromną ilość notatników i papierów C.S. Lewisa, uprosił go, aby najpierw pozwolił mi je przejrzeć. Wydaje się, że nie mogło być zwykłym przypadkiem to, że pojawiłem się w The Klins właśnie tamtego dnia i usłyszałem, że jeśli po południu nie zabiorę tych papierów ze sobą, zostaną zniszczone” – opowiada w przedmowie Walter Hooper.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł