publikacja 21.01.2016 00:15
Każdego roku przybywają do Wrocławia trzy miliony turystów. Władze miasta mają nadzieję, że tytuł Europejskiej Stolicy Kultury pozwoli podwoić tę liczbę.
Agata Combik /Foto Gość
Królowanie Wrocławia jako Europejskiej Stolicy Kultury rozpoczęło się spektakularnym widowiskiem angażującym tysiące osób. Przez miasto przeszły duchy, jednym z nich był Duch Powodzi
No i mamy w Polsce stolicę Europy. Wprawdzie tylko kulturalną, ale i tak brzmi to dumnie. Czy jednak za nazwą „Europejska Stolica Kultury” kryje się coś więcej niż szumnie brzmiący slogan i wpompowanie przez Unię półtora miliona euro? Czy Wrocław wykorzysta swoje pięć minut, by zainwestować w potencjał kulturalny, czy też pozostanie gwiazdą jednego sezonu, która zabłyśnie na chwilę i równie szybko zgaśnie?
Mimo że władze miasta trochę przespały pierwszą pięciolatkę nowego wieku, w międzyczasie na mapie Krakowa zaczęły się pojawiać wydarzenia, które stały się jego wizytówką: Sacrum Profanum, Misteria Paschalia czy Miesiąc Fotografii. Na pewno trwałym owocem tytułu Europejskiej Stolicy Kultury staną się we Wrocławiu nowe instytucje.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł