Fatima w filmowym kadrze

Edward Kabiesz

GN 20/2017 |

publikacja 18.05.2017 00:00

O objawieniach w Fatimie powstało sporo filmów, ale nie doczekały się one jeszcze swojej „Pieśni o Bernadetcie”.

Zdjęcie z filmu „Fatima” Fabrizia Costy. E-Lite Distribution Zdjęcie z filmu „Fatima” Fabrizia Costy.

Większość z tych filmów to dokumenty, bo obrazów fabularnych nakręcono niewiele. Pozostawały one zresztą w cieniu głośnych produkcji poświęconych sanktuarium w Lourdes. „Święta Pani z Fatimy” Rafaela Gila, pierwszy pełnometrażowy film fabularny w historii kinematografii światowej o objawieniach fatimskich, powstał dosyć późno, bo dopiero w 1951 roku. Pozostaje do tej pory, przynajmniej moim zdaniem, najlepszym filmem poświęconym tym wydarzeniom. Jego twórca, kompletnie u nas nieznany, uważany jest za jednego z największych hiszpańskich reżyserów. Kręcił filmy różnorodne gatunkowo, które cieszyły się ogromną popularnością nie tylko w Hiszpanii. Ważnym elementem jego twórczości były obrazy religijne. Poza „Świętą Panią z Fatimy” ma w swoim dorobku m.in. „Wojnę z Bogiem” i „Pocałunek Judasza”, w którym postać zdrajcy Jezusa znalazła się po raz pierwszy w centrum filmowej opowieści.

Hiszpańskie arcydzieło

Film „Święta Pani z Fatimy”, w którym wystąpili Fernando Rey i Ines Orsini, rozpoczyna się krótką charakterystyką sytuacji politycznej i społecznej, w jakiej znalazła się Portugalia w 1917 roku. W tym czasie w kraju nabierały rozpędu brutalne prześladowania religijne. Po tym krótkim wstępie rozpoczyna się właściwa akcja. Poznajemy rodziny dzieci, które stały się świadkami przyszłych objawień, ich rodzinne smutki i radości. Obraz przedstawia także toczący się w Portugalii konflikt między władzą, która dąży do zniszczenia Kościoła i religii, a wiejską społecznością, dla której wiara jest wszystkim. – Boga nie możecie wygnać, zostanie w Portugalii wbrew waszej woli – mówi w filmie przedstawicielowi gubernatora matka księdza, któremu kazano wyjechać z kraju.

Film nie jest dokumentem, ale reżyser w miarę wiernie oddaje historię objawień. Dokonał jednak kilku zmian. Troje bohaterów w filmie to nastolatki, a nie dzieci. Dzisiaj, po upływie ponad 60 lat od premiery, ten świetnie wyreżyserowany i zagrany film ogląda się ze wzruszeniem. Gil miał jednak pecha, bo podobnie jak wiele innych godnych uwagi hiszpańskich filmów, nie tylko religijnych, jego obraz powstał w epoce rządów Franco, co nie ułatwiało mu drogi na ekrany kin poza Hiszpanią. Polscy widzowie mogą oglądać „Świętą Panią z Fatimy” dopiero od niedawna, gdyż jej odnowiona cyfrowo wersja ukazała się na płytach DVD.

Rok po premierze filmu Gila na ekrany kin wszedł najbardziej chyba znany obraz o fatimskich objawieniach, czyli „Cud Matki Boskiej Fatimskiej” Johna Brahma. Hollywoodzki reżyser bazował na faktach, które wzbogacił wątkami fikcyjnymi. W filmie pojawia się postać Hugo, przyjaciela trojga pastuszków. Jest on agnostykiem, który powraca do Boga, będąc świadkiem cudu słońca w Fatimie. Film cieszył się powodzeniem, a Max Steiner otrzymał nominację do Oscara za skomponowaną do niego ścieżkę muzyczną. Siostrze Łucji, najstarszej z trojga pastuszków, nie spodobała się jednak hollywoodzka produkcja. Doceniła natomiast, podobnie jak papież Jan Paweł II, „Objawienia w Fatimie” Daniela Costelle z 1992 roku. Film, z kulminacyjnymi scenami cudu słońca, jest bowiem wierniejszą, niż oglądaliśmy to w dziele amerykańskim, próbą przedstawienia duchowych przeżyć trojga portugalskich dzieci, którym objawiła się Matka Boska. Przedstawia też trudniejszą stronę fatimskich wydarzeń, w tym wizję piekła, która przeraża małą Hiacyntę, oraz surowej pokuty, jaką dobrowolnie biorą na siebie dzieci jako zadośćuczynienie za grzechy świata. Siostra Łucja i papież pojawiają się osobiście w końcowych scenach „Objawień w Fatimie”, nakręconych w czasie uroczystej premiery z udziałem odtwórców ról trojga pastuszków.

Love story w Fatimie

Fabrizio Costa, twórca włosko-portugalskiej telewizyjnej koprodukcji „Fatima” z 1997 roku, przedstawiając obraz sytuacji społeczno-politycznej Portugalii na początku XX wieku, podkreśla rolę masonerii, która widziała w Kościele największą przeszkodę w realizacji planów przekształcenia Portugalii w państwo laickie. Historię objawień poznajemy z opowieści Daria. Bohater filmu, w młodości ateista, jest teraz starym człowiekiem, który po śmierci żony wraca do wydarzeń z młodości. Wtedy wraz z nią wyjechał do Fatimy, gdzie stali się świadkami wydarzeń związanych z objawieniami. Film nie wyróżnia się niczym szczególnym spośród wielu podobnych religijnych produkcji, a wplecione w narrację love story wydaje się banalne i schematyczne.

Natomiast najbardziej udaną od strony artystycznej wizją objawień w Fatimie znajdziemy w „13 dniu” w reżyserii braci Iana i Dominica Higginsów. Ciekawa jest historia powstania tego filmu. Początkowo brytyjscy twórcy zamierzali tylko zrekonstruować cud słońca, jaki wydarzył się 13 października 1917 roku. Nikt nie przypuszczał, że 20-minutowa produkcja rozrośnie się do pełnometrażowego filmu fabularnego. A szczególnie Leo Hughes, katolik, emerytowany urzędnik towarzystwa ubezpieczeniowego, który od dawna przejawiał szczególną atencję do Matki Boskiej Fatimskiej. To on wyłożył fundusze na realizację dzieła. W jego planach filmowa rekonstrukcja cudu miała być szansą, by współczesny świat poważnie potraktował przesłanie płynące z Fatimy. Bracia Higginsowie byli katolikami, w 2003 roku założyli niezależne studio filmowe i zaczęli realizować własne obrazy krótkometrażowe. Kiedy zaproponowano im produkcję krótkiego filmu, zgodzili się od razu. Kiedy jednak zaczęli zbierać dokumentację na temat objawień, postanowili zmienić koncepcję projektu i nakręcić dzieło pełnometrażowe, które pokaże całą historię objawień w Fatimie. Większość zdjęć plenerowych została zrealizowana na miejscu objawień, natomiast repliki wnętrz domów dzieci zbudowano w studiu w Earlswood.

Film braci Higginsów z maksymalną wiernością przedstawia wydarzenia, jakie rozegrały się w Fatimie w 1917 roku. Oglądamy je oczami siostry Łucji. Znakomitym pomysłem okazała się realizacja filmu w konwencji czarno-białej, z elementami koloru w sekwencjach objawień, co pozwala przybliżyć widzowi atmosferę epoki, w jakiej rozgrywały się wydarzenia. „13 dzień” to małe arcydzieło kina religijnego. W tym gatunku nawet doświadczeni twórcy nie potrafili udźwignąć tematu, często zmierzając w stronę filmowego kiczu. Higginsowie wykorzystali wszystkie dostępne im środki techniczne, jakie oferuje współczesne kino, czego dowodem jest filmowa rekonstrukcja cudu słońca. Stworzyli dzieło przejmujące i dojrzałe, które w sposób niezwykle sugestywny działa na emocje widza, a wiele ujęć i niezwykle plastycznych kadrów na długo pozostaje w naszej pamięci. W Polsce zarówno „13 dzień”, jak i „Fatima” Fabrizio Costy zostały wydane na DVD.

Warto przypomnieć, że realizacją filmu na temat fatimskich objawień zainteresowany był Mel Gibson. Trwały nawet przygotowania do produkcji, ale ostatecznie skończyło się tylko na projekcie.

Polska „Fatima”

Wśród filmów poświęconych objawieniom fatimskim nie zabrakło również dzieł animowanych. Do najbardziej popularnych należy „Dzień, w którym tańczyło słońce. Prawdziwa historia o Fatimie”, wierny przekazom, a pod względem realizacyjnym nieustępujący animacjom spod znaku Disneya.

Obecnie trwają prace nad kolejną fatimską animacją realizowaną przez portugalskie studio Imaginew. Wydarzenia z Fatimy będą połączone z wątkiem współczesnym. Znaczna część filmu powstaje w Polsce, bo Portugalczycy zaprosili do współpracy polskie studio Platige Image, producenta m.in. głośnej „Katedry” w reżyserii Tomasza Bagińskiego. Premiera filmu „Fatima i tajemniczy skarb” w reżyserii Bartka Kika zapowiadana jest na maj przyszłego roku. Polskie studio odpowiada całkowicie za stronę artystyczną produkcji, a autorem scenariusza został Amerykanin Philip LaZebnik, który pisał teksty do wielu animowanych hitów, w tym do „Księcia Egiptu” i „Pocahontas”. Jednym ze sponsorów filmu jest portugalskie przedsiębiorstwo Jeronimo Martins, właściciel sieci sklepów Biedronka. W filmie pojawi się także papież Franciszek, któremu głosu użyczy José Mourinho, porywczy menedżer zespołu Manchester United. Mourinho jest głęboko wierzącym katolikiem. Już za rok przekonamy się, czy polsko-portugalska produkcja odda płynące z Fatimy duchowe przesłanie, czy też okaże się tylko czystą rozrywką. •