Śledztwo przeciwko sobie

GN 5/2019 |

publikacja 31.01.2019 13:22

Tytułowe Ucho Igielne, to wyłom w murze w Sandomierzu. Zatem nie Biblia, nic z przypowieści Jezusa. Ale czy na pewno?

Wiesław Myśliwski "Ucho Igielne". Znak, Kraków 2018ss. 448 Wiesław Myśliwski "Ucho Igielne". Znak, Kraków 2018ss. 448

Za każdym razem, gdy bohater przekracza bramę, jest mowa o zielonej łące. Wiemy, co widać za bramą, nie sposób jednak jednoznacznie określić, kto przez nią przechodzi. Bohater pojawia się w trzech odsłonach – jako starszy mężczyzna, chłopiec oraz młodzieniec. Jednocześnie czas zdaje się falować, a kontury zacierać: bohater raz jest dzieckiem, raz starcem. Dlaczego tak uporczywie powraca do Ucha Igielnego? Bo wtedy spotkał ją – kobietę i pierwszą wielką miłość.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.