publikacja 26.03.2020 00:00
Czym nakarmić ducha w czasie epidemii? Dziennikarze i współpracownicy „Gościa Niedzielnego” dzielą się swoimi duchowymi lekturami.
Henri J.M. Nouwen
Powrót syna marnotrawnego
Zysk i S-ka
Poznań 2006
ss. 150
Choć trudno w to uwierzyć, czasem i zaraza może wnieść coś pozytywnego do życia. Wielu z nas, siedząc w domu, zyskało trochę czasu, który można wykorzystać na budującą lekturę. Chcemy zaproponować Państwu książki, które mogą wnieść światło w trudny czas: pocieszyć, podnieść na duchu, a czasem nawet posłużyć nawróceniu. Wśród naszych propozycji proza sąsiaduje z poezją, a teologia – z literaturą piękną. Ufamy, że w tej różnorodności każdy z Państwa znajdzie dla siebie coś, co dotknie serca.•
Mogę prosić o ogień?
Pamiętam pierwszą myśl. I do dziś mnie zawstydza. „Czy może być coś dobrego z Niemiec?” – zapytałem w duchu, gdy do mównicy podszedł założyciel Domu Modlitwy w Augsburgu, filozof i doktor teologii. Wystarczyło jednak kilka minut, by Johannes Hartl rozbroił mnie pasją i elokwencją. Ten facet wie, czym jest życie w zachwycie − pomyślałem. „Ogień w moim sercu” okazał się bestsellerem. To praktyczne wskazówki (pamiętajmy, że pisał to jednak Niemiec) plus poezja w najczystszej postaci (czy można w inny sposób opowiedzieć o mistycznym doświadczeniu?). Opowieść o nieokiełznanym Bogu, o pięknie i mocy Lwa z pokolenia Judy. Nie ma autora, na którego książki czekałbym z taką niecierpliwością.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.