Fabianiszki – moja miłość

GN 34/2020 |

publikacja 20.08.2020 00:00

Książkę „Były sobie Fabianiszki” Romualda Mieczkowskiego czyta się, płacząc. Bo budzi tęsknotę za prawdziwą miłością do rodziny i ojczyzny.

Romuald Mieczkowski "Były sobie Fabianiszki". Znad Wilii, Wilno 2020ss. 138 Romuald Mieczkowski "Były sobie Fabianiszki". Znad Wilii, Wilno 2020ss. 138

Na jej kartach uczucia bohaterów wydają się idealne, a przecież zostały potwierdzone życiem, więc istniały realnie. Znak równości stawia między rodziną a ojczyzną autor urodzony w tytułowych Fabianiszkach, liczącej dziś 40 tys. mieszkańców dzielnicy Wilna. Jego przodkowie, mimo że przyszło im żyć poza granicami Polski, nauczyli go miłości do ojczyzny i do siebie nawzajem. Bo rodzina podająca sobie ręce w niedoli jest największym oparciem.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.