publikacja 20.05.2021 00:00
„Archipelag Lewiatana” jest zjawiskiem dość osobnym w polskiej prozie inspirowanej chrześcijaństwem. Chciałoby się, żeby takich powieści – dotykających problemów wiary, duchowej walki, a jednocześnie wyczulonych na puls współczesności – było znacznie więcej.
łukasz jakubowski
Marcin Cielecki, autor „Archipelagu Lewiatana”, napisał książkę, w której proza łączy się z poezją.
Ta książka zaczyna się jak kryminał, choć może nie klasyczny, bo przecież tożsamość mordercy poznajemy niemal od razu. Tajemnicą pozostaje natomiast motyw zbrodni, który odsłania się przed nami stopniowo, kiedy wnikamy w meandry psychiki głównego bohatera i poznajemy jego przeszłość. Autor zręcznie nam tę wiedzę dawkuje, trzymając w napięciu do końca. Niech nas jednak ten trop nie zmyli: to nie wątek kryminalny jest najistotniejszy w „Archipelagu Lewiatana”, mimo że oczywiście zwiększa jego czytelniczą atrakcyjność. To, co najważniejsze, rozgrywa się tu bowiem na płaszczyźnie duchowej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł