publikacja 08.09.2022 00:00
Tomaszowi Terlikowskiemu udało się stworzyć taką „biografię” duchowej stolicy Polski, która nie jest ani przesłodzoną opowieścią hagiograficzną, ani nieprzystępnym opracowaniem naukowym. Czyta się ją raczej jak dobrze napisaną powieść, zaskakującą czytelnika kolejnymi zwrotami akcji.
Tomasz Terlikowski
Jasna Góra. Duchowa stolica
Polski
WAM
Kraków 2022
ss. 464
W tej historii prawie nic nie jest takie, jakie się wydaje. Choć nie znaczy to wcale, że legendy, które otaczają to miejsce, nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Prawda historyczna i mit splatają się na Jasnej Górze w tajemniczy węzeł i często trudno oddzielić jedno od drugiego. Warto jednak uważnie przyjrzeć się temu splotowi, wysupłując z niego ile się da. Choćby dlatego, że zarówno prawda, jak i mit wiele mówią o nas samych. O tym, kim jesteśmy i kim chcielibyśmy być.
Okazuje się, że z całej czwórki zaangażowanej w napad husytą był tylko jeden – Fryderyk Ostrogski. Sprawcy skorzystali po prostu z zamieszania związanego z najazdem husytów na Śląsk, a zniszczenia, jakich dokonywali wówczas najeźdźcy w innym miejscach, sprawiły, że łatwo było skierować na nich podejrzenie. Dwór Jagiełły zweryfikował jednak te informacje, a sprawców profanacji (z wyjątkiem Ostrogskiego) ukarano, choć niezbyt surowo – kilkumiesięcznym więzieniem. Jeden z nich, Jan Kuropatwa, stał się nawet po latach wiernym sługą króla Kazimierza Jagiellończyka, za co został przez niego nagrodzony starostwem chełmskim.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł