publikacja 27.10.2022 00:00
Kto potrafi z takim wdziękiem połączyć w jednym tekście słowa „sorka” i „carpe diem”? I kto połączył pop z poezją tak, że młodzi ludzie sięgają po wiersze bez szkolnego przymusu?
JAKUB STEINBORN /POLSKA PRESS/DZIENNIK BALTYCKI/east news
Sanah, czyli Zuzanna Jurczak – piosenkarka, skrzypaczka, autorka tekstów i kompozytorka.
To była wielka niespodzianka, nawet dla najbardziej zagorzałych fanów. 14 października, w Dzień Nauczyciela, we wszystkich serwisach streamingowych pojawiło się dziesięć nowych piosenek Sanah, napisanych do wierszy wybitnych (głównie polskich) poetów. Zaskoczenie jest tym większe, że młoda artystka dopiero co wydała płytę „Uczta” i taki ruch jawi się jako posunięcie zupełnie niekomercyjne. A przecież jest to krok przemyślany, o czym świadczą chociażby przygotowane do każdego utworu klipy – proste, ale intrygujące, idące pod prąd popkulturowym standardom przez swoje niespieszne tempo, archaiczne kostiumy, zaskakujące plenery.
Humor i powaga
O tym, że Sanah budzi emocje, można przekonać się zwłaszcza na internetowych forach. Gdy jeden z dziennikarzy muzycznych prowokacyjnie porównał jej muzykę do twórczości Czesława Niemena, a teksty do tych pisanych przez Agnieszkę Osiecką i Wojciecha Młynarskiego, w sieci zawrzało od głosów oburzenia. Oczywiście, to prawda, że to nie ten kaliber, ale warto pamiętać, że także Niemen śpiewał na początku z Niebiesko-Czarnymi takie utworki jak „Mamo, nasza mamo”…
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł