Wielokulturową historię Włodawy - którą zamieszkiwali Żydzi, wyznawcy prawosławia i katolicy - przybliża Festiwal Trzech Kultur, który potrwa od piątku do niedzieli. W programie m.in. koncerty, jarmark, warsztaty, spotkania. Chętni będą mogli się sprawdzić w Wielkim Dyktandzie Pogranicza.
Dyrektor Muzeum - Zespołu Synagogalnego we Włodawie Anita Lewczuk vel Leoniuk podkreśliła w rozmowie z PAP, że w tym roku festiwal świętuje 25-lecie. Jej zdaniem wydarzenie wpisało się na stałe w kalendarz imprez kulturalnych woj. lubelskiego. - Frekwencja festiwalowych widzów z roku na rok rośnie. Cieszy też, że mieszkańcy miasta traktują to jak święto, zapraszając znajomych i rodzinę. Moim zdaniem gości przyciąga autentyczność festiwalu, bo wydarzenia odbywają się w zabytkowych wnętrzach - wyjaśniła dyrektorka.
Przywołała opinie turystów, którzy po przyjeździe do miasteczka mówią, że przenoszą się w zupełnie inne miejsce. - Wierzę w to, że Włodawa jest magicznym miejscem i pozwala, żeby tę historię odnaleźć w teraźniejszości. Dzięki wielu wydarzeniom możemy się przenieść do dawnego nadbużańskiego sztetla, bo Włodawa właśnie takim miastem była - podkreśliła.
Festiwalowy piątek będzie tradycyjnie dniem poświęconym tradycji i kulturze żydowskiej. Zaplanowano m.in. warsztaty wycinanki żydowskiej, wystawę Miry Żelechower-Aleksiun "Kalendarz Pamięci według Brunona Schulza", odsłonięcie tablicy upamiętniającej 80. rocznicę Akcji Reinhardt.
W sobotę będzie można bliżej poznać kulturę prawosławia. W programie znalazły się np. wykłady o XIX-wiecznym nadbużańskim języku rusińskim czy o języku cerkiewnosłowiańskim. Przewidziano także wystawę fotografii Grażyny Hankiewicz "Prawosławie - kultura pogranicza".
W niedzielę zaplanowano Wielkie Dyktando Pogranicza, które odbywa się w ramach Festiwalu Języków Pogranicza. - Mówimy o językach, którymi kiedyś brzmiała Włodawa. Samo dyktando cieszy się dużym zainteresowaniem. Piszemy je w języku polskim, ale będzie zawierało dużo zapożyczeń z różnych języków, m.in. jidysz czy ukraińskiego - wyjaśniła dyrektorka. Dyktando poprzedzą we wcześniejszych dniach spektakle gwarowe, warsztaty języka hebrajskiego, turnieje gry językowej, a także warsztaty mowy chachłackiej.
- Mowa chachłacka zwana jest inaczej gwarą nadbużańską. To taka mieszanka języka polskiego z ukraińskim, białoruskim czy rosyjskim. Do tej pory mieszkańcy terenów przygranicznych jej używają, m.in. na wsiach w gminie Hanna czy Wyryki. To jest nasz wyróżnik pogranicza - zaznaczyła Anita Lewczuk vel Leoniuk.
W programie festiwalu są też jarmark, warsztaty na temat włodawskiej książki artystycznej, spotkania autorskie, m.in. z Andrzejem Stasiukiem, Joanną Kuciel-Frydryszak, Tomaszem Grzywaczewskim. Koncerty zagrają m.in. Bum Bum Orkestar, zespół Kairos, Dikanda, Robert Kasprzycki, Julia Pietrucha z zespołem, Kroke, Kasia Kowalska.
Wydarzenie przypomina o wielokulturowej historii Włodawy, którą zamieszkiwali wyznawcy judaizmu, prawosławia i katolicyzmu. W okresie międzywojennym Żydzi stanowili ponad 60 proc. mieszkańców, ok. 20 proc. to byli katolicy, a kolejne 10-15 proc. wyznawcy prawosławia.
Festiwal Trzech Kultur potrwa od piątku do niedzieli we Włodawie.
Kursy chorału gregoriańskiego we Francji cieszą się coraz większą popularnością.
Liturgia na Placu św. Piotra stanowiła centralny punkt Jubileuszu Chórów.